Michael B. Jordan

Przeczytaj także:

"Creed: Narodziny legendy". Twarda bania i zaciśnięte pięści [RECENZJA]

I pomyśleć, że było bardzo blisko, a film „Creed: Narodziny legendy” w ogóle nie pojawiłby się w polskich kinach. Jednak sukcesy obrazu w Stanach Zjednoczonych, niezwykle pozytywnye recenzje oraz typowanie Sylvestra Stallone'a na murowanego kandydata do oscarowej nominacji w kategorii „najlepsza męska rola drugoplanowa” sprawiły, że dystrybutor musiał wycofać się z planu wydania tytułu od razu na rynek DVD/VOD. I całe szczęście, bo w przeciwnym wypadku kinomani straciliby kawał rozrywki na najwyższym poziomie. Takie filmy zasługują na to, żeby oglądać je na jak największych ekranach.

15.04.2018Recenzje

"Creed: Narodziny legendy". Rocky Balboa powraca w styczniu! [ZDJĘCIA+WIDEO]

Po ostatnim filmie podsumowującym jedną z najsłynniejszych serii filmowych wszech czasów - "Rocky Balboa" (2006), Sylvester Stallone postanowił zawiesić rękawice na kołku i zamknąć "bokserski" rozdział swojej kariery. Jednak pewien młody reżyser z Kalifornii wpadł na genialny pomysł, dzięki któremu możliwe stało się uwspółcześnienie serii i przedstawienie jej nowemu pokoleniu widzów. Tak powstał "Creed: Narodziny legendy" (na polskich ekranach od 6 stycznia), który z miejsca został okrzyknięty za oceanem jednym z najlepszych filmów roku.

21.12.2015Premiery kinowe

Poprzednie Następne

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×