"Między słowami". Dwoje ludzi, wulkan emocji i Tokyo by night! [RECENZJA]

Bob Harris przyjeżdża do Tokio, by nakręcić film reklamowy. Do hotelu, w którym mieszka, wprowadza się młoda para - Charlotte i John. Między Bobem a kobietą rodzi się niezwykła przyjaźń.

Multimedia

NASZA OCENA: 10/10

Kiedy ktoś się nazywa Coppola to nie ma łatwo. Zawsze pojawi się pytanie, czy jest krewnym „tego Coppoli”. W przypadku, gdy się jest na przykład bratankiem słynnego reżysera, wyjściem może być zmiana nazwiska. Na pierwsze z brzegu, choćby – Cage. Prawdziwy problem pojawia się w sytuacji, gdy jest się dzieckiem twórcy „Ojca chrzestnego” i „Czasu apokalipsy”. Zawsze powiedzą, że jedziesz na sławie ojca. I nigdy nie będziesz miał pewności, czy nie mają racji!

Sofia Coppola postanowiła się tym nie przejmować. Tuż po narodzeniu zagrała... Michaela Corleone jako niemowlaka. Jako 19-latka wystąpiła w „Ojcu chrzestnym III”, a później została reżyserem, jak ojciec. Już drugi film – „Między słowami” – przyniósł jej trzy nominacje do Oscara i statuetkę za najlepszy scenariusz oryginalny.

Historia jest prosta: młoda dziewczyna całymi dniami czeka w tokijskim hotelu na męża muzyka. W tym samym hotelu mieszka podstarzały aktor, który przyjechał do Tokio, by nakręcić reklamówkę. Oboje są samotni, sfrustrowani, w końcu ich drogi przecinają się. Ten film nigdzie się nie spieszy, nie zarzuca widza nadmiarem dialogów i akcji. Wszystko dzieje się, jak twierdzi tytuł, między słowami. W spojrzeniach, gestach lub ich braku, po prostu w byciu. „Między słowami” opiera się na znakomitym duecie: Scarlett Johansson i Billy Murray. Grają ludzi w kryzysie. Ona – sfrustrowaną dziewczynę, która po raz pierwszy zadaje sobie pytanie „co będę robić w życiu?”. On – mężczyznę, którego dopadł kryzys wieku średniego. Jest jeszcze jeden bohater i aktor filmu – miasto. - Marzyłam, by opowiedzieć o mojej miłości do Tokio – mówiła reżyserka. Pokazała stolicę Japonii jako miejsce niezwykłe, fascynujące, pociągające i ekstremalnie obce. Przynajmniej dla reprezentantów kultury zachodniej.

- Ten film mówi o takich zdarzeniach, które są wspaniałe, nie trwają długo i zmieniają nas i całe nasze życie – stwierdziła w jednym z wywiadów Sofia Coppola. Rzeczywiście, kiedy film się kończy, ma się uczucie żalu, ale po chwili przychodzi świadomość, że tak musiało być. A życie płynie dalej.

Piotr Radecki

"Między słowami". Sprawdź datę emisji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×