"Moonraker". Pastisz w kolejnej przygodzie agenta 007 [RECENZJA]

Amerykański prom kosmiczny "Moonraker" zostaje uprowadzony, rząd brytyjski wysyła Jamesa Bonda, by pomógł w rozwiązaniu sprawy. 007 orientuje się, że wszystkie ślady prowadzą do milionera Draksa.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

Po raz kolejny znikają amerykańskie pojazdy kosmiczne. Wszelkie tropy prowadzą do milionera Hugo Draksa. Bond musi to rozwikłać, a stawką jest przyszłość całej ludzkości, bowiem szalony Drax ma mordercze zamiary. Ale by go pokonać, agent 007 musi polecieć w kosmos...

Czwarty już Bond, w którym główną rolę gra Roger Moore, i chyba najbardziej "odjechany" ze wszystkich filmów o tajnym agencie Jej Królewskiej Mości. Sceny na stacji kosmicznej przyniosły ich twórcom nominację do Oscara za efekty wizualne – dziś mogą wydać się może odrobinę naiwne, ale wciąż jednak robią wrażenie. W tej części najlepiej też widać, że twórcy poszli w stronę pastiszu: wiele drobiazgów nawiązuje do filmów science fiction. Np. kod do weneckiego laboratorium Draksa to słynna melodia z "Bliskich spotkań trzeciego stopnia" Stevena Spielberga.

"Moonraker" kosztował 34 mln dolarów i to był największy budżet, aż do „GoldenEye” (1995). Tylko sam teaser (scena przed pierwszymi napisami) była droższa niż cały „Dr No” (1962)! Ale opłaciło się – film zarobił ponad 210 mln dolarów.

Piotr Radecki

Fr.-ang.-amer. film sensacyjny 1979

"Moonraker" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×