"Na fali" - jeden z najbrutalniejszych filmów stworzonych przez kobietę [RECENZJA]

Na kalifornijskiej plaży króluje gang surferów, rabujących banki, zawsze w komicznych maskach byłych prezydentów. Młody agent FBI wstępuje do gangu i zaprzyjaźnia z jego przywódcą, zwanym Bodhi, licząc na informacje.

Multimedia

NASZA OCENA: 6/10

"Na fali”, dzieło niezależnej reżyserki Kathryn Bigelow, uchodzi za najbardziej brutalny film zrealizowany przez kobietę. Zrealizowany zresztą wyśmienicie: efektowne sekwencje surfingowe i dynamiczny pościg uliczny wystawiają Bigelow dobre świadectwo.

Akcja "Na fali" rozgrywa się w Los Angeles, któremu reżyserka nadała zupełnie inny wizerunek niż w przesłodzonych filmach z lat 60. Okolice kojarzące się ze słońcem, pięknymi piaszczystymi plażami i przyjaznymi wielbicielami surfingu Bigelow pokazuje jako miejsca okupowane przez grupy przestępcze, gdzie rządzą narkotyki i przemoc. Uwagę zwracają w filmie fascynujące sekwencje skoków ze spadochronem, jak pisano wówczas w branżowej prasie - "... najpiękniejsze, jakie kiedykolwiek zostały uwiecznione na taśmie filmowej".

ab

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×