Nadchodzi Polly - film, recenzja, opinie, ocena

Reuben Feffer (Ben Stiller) jest agentem ubezpieczeniowym, który do przesady dba o planowanie swojego życia i jak ognia unika niespodzianek.

Multimedia

NASZA OCENA: 3/5

Także ślub z Lisą (Debra Missing) i miesiąc miodowy były od dawna bardzo dokładnie zaplanowane. A jednak Reuben nie przewidział, że żona zdradzi go już w noc poślubną. I to z kim - z instruktorem nurkowania! Upokorzony pozostawił więc niewierną połowicę i powrócił do pustego domu, przysięgając, że już przenigdy nie zwiąże się z żadną kobietą, bo to istoty zdradliwe i nieprzewidywalne, a więc niebezpieczne. A przyjaciel Reubena Sandy (Phillip Seymour Hoffman), tylko utwierdza go w tym przekonaniu.

Ale jak wiadomo takie przysięgi nigdy nie wytrzymują próby czasu. Tym razem powodem jej złamania jest tytułowa Polly (Jennifer Aniston). To dziewczyna niezwykle atrakcyjna, a zarazem uwielbiająca życie na krawędzi, zmieniająca plany co chwilę a facetów co tydzień lub częściej. Jest więc całkowitym przeciwieństwem Reubena i może dlatego on zakochuje się w niej natychmiast. I postanawia dla niej zupełnie się zmienić. Co zresztą mu się udaje, ale w tym właśnie momencie na horyzoncie pojawia się skruszona, porzucona przez instruktora nurkowania Lisa...

Ten film chwilami bywa bardzo zabawny (brawo Phillip Seymour Hoffman!), chwilami mniej (stąd nominacja do Złotej Maliny dla Bena Stillera), ale ogólnie zapewnia niezłą rozrywkę. A starania Jennifer Aniston, by przestać być drętwą paniusią z serialu "Przyjaciele" - bezcenne.

pr

Komedia USA 2004, reż. John Hamburg

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×