Nie żyje dziadek Kasi Moś. Wokalistka umieściła poruszający wpis

Kasia Moś umieściła na swoim profilu poruszający wpis. Dziadek wokalistki zmarł czekając 3 godziny w karetce na przyjęcie do szpitala. "Ostatnie parę dni było dla nas koszmarem".

Multimedia

Dziadek Kasi Moś nie żyje

Kasia Moś podzieliła się ze swoimi fanami osobistą informacją. Dziadek wokalistki zmarł czekając 3 godziny w karetce na przyjęcie do szpitala. Niestety placówka nie chciała przyjąć mężczyzny przez panującą epidemię koronawirusa.

Skromny pogrzeb wnuka Daniela Olbrychskiego. "Teraz tylko trzeba próbować nauczyć się żyć bez Jego obecności"Zobacz więcej

Kasia Moś we wzruszającym wpisie na Facebooku podziękowała ratownikom medycznym, którzy towarzyszyli jej dziadkowi w tych ostatnich godzinach. Wokalistka przyznała, że ostatnie dni były bardzo trudne dla niej i dla jej rodziny.

Pani Barbara trzy godziny czekała z nim w karetce pod szpitalem, bo ten , w związku z panującą sytuacją nie chciał go przyjąć . Dzwoniła do nas abyśmy się nie martwili, mówiąc dziadkowi, że go kochamy i że jesteśmy zdrowi. Serce pani Barbary , jej przemiły głos pozostanie z nami już na zawsze. Dla dziadka musiał to być głos ukojenia, głos, który podtrzymywał go na duchu.

W oddzielnym wpisie na Instagramie Kasia Moś wspomniała dziadka, który wiele ją nauczył.

Mój szacunek, troska i miłość do świata zwierząt i natury zakiełkował dzięki niemu.

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×