Oczy szeroko zamknięte - film, recenzja, opinie, ocena

Małżeństwo Billa i Alice Harfordów jest zagrożone. Fantazje seksualne sprawiają, że małżonkowie coraz bardziej oddalają się od siebie. Poszukiwanie spełnienia o mało nie doprowadza do tragedii.

Multimedia

NASZA OCENA: 4/5

Wraz z Alice (Nicole Kidman), swoją piękną żoną, właścicielką galerii, i córeczką mieszka na Manhattanie. Małżonkowie bywają na przyjęciach, są znani. W ich związek powoli zaczyna wkradać się nuda. Pewnego wieczoru Alice zaczyna opowiadać Billowi o swoich fantazjach erotycznych. On jest zaskoczony, ale uświadamia sobie, ze sam też je ma i, wykorzystując nagłe wezwanie do chorego, rozpoczyna nocną wędrówkę po Nowym Jorku. Wkrótce trafia na tajemniczy bal maskowy, który przeradza się w orgię.

Każdy film Stanleya Kubricka wzbudzał niezwykłe zainteresowanie, a ten szczególnie, bo szybko wyszło na jaw, że kręci "thriller w którym będzie dużo erotyki, ale także tajemnica i dramat". I jak zwykle stary mistrz zaskoczył widzów: "Oczy szeroko zamknięte" mniej atakują dosłowną erotyką (choć jest scena orgii, w wersji amerykańskiej mocno ocenzurowana), skupiając się na psychologicznym aspekcie pragnień, pożądania i zdrady. Alice o tym opowiada, bo u kobiet, jak twierdzą zgodnie psychologowie i seksuolodzy, najważniejsze rozgrywa się w głowie, Bill chce to przeżyć, gdyż dla mężczyzn najważniejsze jest działanie i spełnienie. Premierę "Oczu szeroko zamkniętych" zdominowały wydarzenia pozaartystyczne: nagła śmierć Stanleya Kubricka, który zmarł cztery dni po pierwszym pokazie filmu oraz rozstanie Nicole Kidman i Toma Cruise’a wkrótce po zakończeniu zdjęć.

pr

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×