"Orange Is The New Black" sezon 6. [RECENZJA]. Nawarzyłyście piwa, to musicie je teraz wypić. Twórcy wyciągnęli wnioski po 5. sezonie?

"Orange Is The New Black" wraca z 6. sezonem, w którym więźniarki pożegnały przytulne Litchfield, a powitały Maks o zaostrzonym rygorze. Jak oceniamy nowy sezon jednego z najlepszych seriali Netflixa? Czy wciąż trzyma poziom, a może jego czas już minął? Oto nasza recenzja 6. sezonu "Orange Is The New Black".

Multimedia

Premiera 6. sezonu „Orange Is the New Black” w piątek, 27 lipca na Netflix!

"Orange Is The New Black" na przestrzeni sześciu sezonów miało swoje lepsze i gorsze momenty. Szeroko komentowano przede wszystkim 5. sezon, w którym historię trzech dni buntu w Litchfield zamknięto w 13. odcinkach. Wielu uznało go za swoisty regres w jakości serialu i choć rzeczywiście miejscami wiało nudą, najbardziej interesujące i ważne postaci zostały zepchnięte nieco na dalszy plan, a ich zachowanie miejscami było zwyczajnie głupie, nie przewinęłam ani jednego odcinka. Na szczęście twórcy wyciągnęli wnioski z tego eksperymentu, wracając 6. sezonem na najwłaściwsze tory.

Akcja nowych odcinków rozpoczyna się jakiś tydzień po wydarzeniach z poprzedniego sezonu, kiedy to w Litchfield wybuchły zamieszki. Zginęło dwóch strażników, a więźniarki zostały ostatecznie złapane i wysłane do różnych więzień, w tym głośno zapowiadanego jeszcze przed premierą nowych odcinków - Maks, czyli więzienia o zaostrzonym rygorze.

Z domem, za jaki uważały Litchfield nie ma ono jednak nic wspólnego. Niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku, a brutalność i przemoc psychiczna innych osadzonych, ale i strażników jest na porządku dziennym. Największym problemem Maks jest jednak jego... sterylność. Przed obejrzeniem 6. sezonu wyobrażałam sobie, że będzie to miejsce niemal piekielne, scenograficznie nie udało się jednak osiągnąć takiego efektu. Niby są ciasne cele, masywne drzwi, wszechobecne kraty i łańcuchy, ale całość wydaje się wymuskana i mało przekonująca.

Szósty sezon "Orange Is The New Black" to w dużej mierze opowieść o tym, jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości. A, że ta rzeczywistość znacząco różni się od tej, w której żyliśmy do tej pory, nie brakuje emocjonujących momentów.

Więzienie i przestępcy - co obejrzeć czekając na nowy sezon "Orange Is The New Black"?Zobacz więcej

Oprócz niezmiennie irytującej Piper Chapman (Taylor Schilling) i jej koleżanek oraz cierpiących na PTSD strażników z Litchfield, w 6. sezonie nie mogło zabraknąć nowych bohaterek, które Maks znają jak własne kieszenie. I tak poznajemy m.in. Madison Murphy (Amanda Fuller) nową współlokatorkę Red (Kate Mulgrew) czy Daddy (Vicci Martinez), która pojawia się w wątku Dayanary (Dascha Polanco). Nowe dziewczyny mają widzom sporo do zaoferowania, prezentując na przestrzeni kolejnych odcinków wachlarze psychopatycznych i dyssocjalnych zaburzeń. Przywiezione z przytulnego Litchfield więźniarki wypadają przy nich i ich występkach raczej blado. Ważnym punktem nowego sezonu "Orange Is The New Black" jest też śledztwo federalnych w sprawie zamieszek w Litchfield, a co za tym idzie natychmiastowa potrzeba znalezienia i skazania winnych.

Nowy sezon "Orange Is The New Black" to wciąż niesamowicie aktualna opowieść, poruszająca ważne tematy dla amerykańskiego (ale i nie tylko!) społeczeństwa. Mechanika i niesprawiedliwość wymiaru sądownictwa, patologie systemu penitencjarnego, dyskryminacja, konflikty rasowe. Twórcy serialu nigdy nie unikali podejmowania trudnych tematów, wielokrotnie prowokowali do dyskusji i nie inaczej jest w 6. sezonie. To jednak nie oznacza, że będzie tylko gorzko i tragicznie. Komediowy sznyt wciąż jest mocno wyczuwalny. Rywalizacja między poszczególnymi blokami, zawiązujące się sojusze to pola dla wielu zabawnych sytuacji.

Oczywiście "Orange Is The New Black" nie było by sobą, gdyby nie nużące się momentami sceny. Kolejny raz zaryzykuję stwierdzenie, że serialowi przydałoby się skrócenie listy odcinków do 10. Zwłaszcza, że im dalej w las, tym (paradoksalnie) mniej drzew, a właściwie wątków, którymi można jeszcze zaskoczyć. "Orange Is The New Black" wciąż ma się jednak dobrze i gwarantuje serialową rozrywkę na bardzo dobrym poziomie.

Nasz ocena:7/10

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×