"Pan i pani Killer". Czy taki "wybuchowy" związek ma szansę na przetrwanie?

Podczas wakacji na Riwierze Francuskiej Jen Kornfeldt poznaje Spencera Aimesa. Romans przekształca się w trwały związek. Po trzech latach małżeństwa przeszłość mężczyzny daje o sobie znać.

Multimedia

NASZA OCENA: 7/10

Widzowie, którzy lubią produkcje z największymi gwiazdami, na pewno woleliby oglądać „Pana i panią Smith”, film, który połączył grających główne role Angelinę Jolie i Brada Pitta. Natomiast „Pan i pani Killer” ma w obsadzie „tylko” Ashtona Kutchera, Toma Sellecka i Katherine Heigl, ale opiera się na podobnym pomyśle, a właściwie na jego połowie.

Bo tutaj tylko jedno z małżonków – oczywiście mężczyzna – jest tajnym specjalistą od zabijania, a i to już na emeryturze mimo młodego wieku. Jego połowica (Heigl) przez trzy długie i szczęśliwe lata nie ma o tym zielonego pojęcia, aż niespodziewanie znajdzie się w środku polowania na jej męża, bo przypomnieli sobie o nim źli ludzie. I jak przystało na prawdziwą amerykańską żonę – nie opuści go mimo grożącego jej śmiertelnego niebezpieczeństwa.

W „Smithach” reżyser nie do końca wiedział, co chce zrobić i w efekcie powstała efektowna technicznie i wizualnie produkcja z marną treścią. Z kolei „Kilerowie” są wtórni, ale zarazem bardziej wyluzowani, a także bardziej zabawni.

Piotr Radecki

"Pan i pani Killer". Sprawdź datę emisji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×