"Przyjaciele". W serialu było za mało różnorodności? Showrunnerka produkcji i serialowy Ross odpowiadają na zarzuty

Protesty związane z ruchem #BlackLivesMatter na nowo wywołały dyskusję na temat pomijania przedstawicieli społeczności Afroamerykanów i innych mniejszości w popkulturze. W ogniu krytyki znalazł się również serial "Przyjaciele". Jak na negatywne komentarze zareagowali twórcy i aktorzy z serialu? Sprawdź szczegóły!

Multimedia

W obliczu ostatnich protestów antyrasistowskich bardzo wielu komentatorów bacznie przygląda się kultowym dziełom popkultury i stara się pokazać, że Hollywood też ma sobie sporo do zarzucenia.

Czołówka "Friends" bez "I'll be there for you"? Zobacz, jak miała wyglądać w pierwszej wersji!Zobacz więcej

Również "Przyjaciele", kultowy serial lat 90., nie uniknął krytyki. Zauważono bowiem, że wszyscy główni bohaterowie, a także wiele postaci gościnnych, to biali, mimo że 30 lat temu Nowy Jork był miastem, w którym mieszało się wiele kultur. Maria Kaufmann w jednym z wywiadów przyznała rację krytykom i stwierdziła, że dziś serial wyglądałby inaczej:

Żałuję, że wtedy nie wiedziałam tego, co wiem dziś, bo podjęłabym zupełnie inne decyzje. Zawsze wspieraliśmy różnorodność w naszej działalności, ale wówczas niewystarczająco o to dbaliśmy. Teraz ciągle myślę o tym, co mogę zrobić inaczej, jak mogę poprowadzić serial w nowy sposób. To jest coś, co chciałabym wiedzieć nie tylko kiedy zaczynałam jako showrunnerka, ale też chociażby rok temu.

Żarty z serialu, które przestały być zabawne w 2020 roku. 10 scen, które teraz oburzają widzówZobacz więcej

W podobnym tonie wypowiadała się Lisa Kudrow, czyli serialowa Phoebe. - Bohaterowie byliby kompletnie inni. Na pewno nie byłoby całej białej obsady - mówiła. Nieco inaczej na sprawę patrzy jednak David Schwimmer, odtwórca roli Rossa Gellera, który stwierdził, że w latach 90. serial promował bardzo postępowy poglądy na seks, związki homoseksualne i antykoncepcję.

Prawda jest również taka, że w swoim czasie ten serial był przełomowy. Na przykład przez to, jak podchodzono w nim do przypadkowego seksu, antykoncepcji, gejowskich małżeństw i związków. W pilocie żona mojego serialowego bohatera zostawiła go dla kobiety, a potem miało miejsce jej lesbijskie wesele, w którym nawet brałem udział.

A wy po której stronie tego sporu stoicie? Bronilibyście starego formatu "Przyjaciół" czy raczej bylibyście za większą różnorodnością? Dajcie znać w komentarzach!

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Tom (gość)

    Nie Maria Kaufmann, tylko Marta Kauffman. Protesty jeśli są rasistowskie, to chyba skierowane przez czarnych rasistów przeciwko białym Amerykanom, a podżegane przez neomarksistowskie bojówki. Kto finansuje bojówki? Pewnie jakiś znany „filantrop”. „Przyjaciele” byli wyjątkowo postępowym serialem, dla mnie aż za bardzo, chociaż komizm sytuacyjny był wystarczającą rekompensatą za lewicowy kurs scenarzystów. Jeśli widzę film, gdzie z linijką i stoperem odmierzone są role dla homo, hetero, trans, mężczyzn, kobiet, dzieci, czarnych, białych, żółtych, śniadych, albinosów, niepełnosprawnych, psów, kotów, ptaków, ryb, gadów, płazów itd. — wyłączam, bo to jest produkcja niewolnika mentalnego lub niewolnicę mentalną, przeznaczona dla jemu/jej podobnej widowni.

    09.06.2020 19:43

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×