Richardson rozżalona...

Dziennikarka źle znosi zarzuty, że rozbiła rodzinę Zbigniewa Zamachowskiego.

Multimedia

Monika Richardson nie jest przekonana, że jest jedyną winną rozpadu małżeństwa Zamachowskiego i Aleksandry Justy.

CZYTAJ TAKŻE: RICHARDSON SZKODZI ZWIĄZEK Z ZAMACHOWSKIM? RICHARDSON I ZAMACHOWSKI TEŻ SIĘ KŁÓCĄ...

"To ja: hetera, zołza, sekutnica, wyrwałam go potajemnie jego niczego nie przeczuwającej, "drżącej jak trzcina na wietrze", pozbawionej siły i głosu, byłej żonie i przytaszczyłam go do swojej luksusowej willi, gdzie zamknęłam go w złotej klatce i uczyniłam pantoflarzem. A teraz mam cierpieć, bo tylko na to sobie zasłużyłam" - napisała na swoim blogu.

Jest w tych słowach sporo prawdy, bo gdyby małżeństwo nie miało problemów, pewnie by się tak łatwo nie rozpadło...

Komentarze

Skomentuj
  • niefanka (gość)

    a to żmija! w każdym jej słowie sam jad!!!!

    10.09.2012 19:07
  • wqrqw (gość)

    to ty rozbiłaś mu rodzinę

    07.09.2012 20:37

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×