"Riverdale". Luke Perry nie żyje. Twórcy oddali hołd zmarłemu aktorowi w serialu! W jaki sposób?

Luke Perry nie żyje. Aktor znany z takich seriali jak "Riverdale" i "Beverly Hills, 90210" odszedł niespodziewanie w wieku 52 lata. Fani "Riverdale" wciąż są w szoku, podobnie jak twórcy, którzy postanowili uhonorować zmarłego aktora w serialu. W jaki sposób oddali hołd dla Luke'a Perry'ego?

Multimedia

Twórcy "Riverdale" oddali hołd zmarłemu w poniedziałek, 4 marca 2019 roku Luke'owi Perry'emu, który odszedł w wyniku udaru mózgu. Jego śmierć wciąż jest dla wszystkich ogromnym szokiem, a producenci "Riverdale" postanowili nawet wstrzymać na kilka dni prace na planie serialu.

Jesteśmy głęboko poruszeni informacją o odejściu Luke'a Perry'ego. Luke był dokładnie taki, jakiego można go było sobie wymarzyć: niezwykle troskliwy, doskonały profesjonalista z wielkim sercem i prawdziwy przyjaciel nas wszystkich. Autorytet i mentor dla młodych aktorów serialu, Luke był niezwykle hojnym człowiekiem, który wprowadzał na plan atmosferę miłości i uprzejmości. Nasze myśli są z rodziną Luke'a w tym trudnym czasie. - czytamy w oświadczeniu twórców "Riverdale".

Obsada "Riverdale" i kultowego "Beverly Hills, 90210" żegna zmarłego przyjacielaZobacz więcej

W czwartek (7.03) na Netflix pojawił się pierwszy po śmierci Luke'a Perry'ego odcinek "Riverdale". Pod koniec 14. epizodu 3. sezonu pojawia się plansza ku pamięci zmarłego aktora z napisem In Memoriam. Luke Perry: 1966-2019.

W dzisiejszym odcinku "Riverdale" Fred robi to, co mu wychodzi najlepiej – pomaga Archiemu. Odcinek dedykujemy Luke'owi, podobnie zresztą jak wszystkie kolejne epizody – napisał Roberto Aguirre-Sacasa.

Co wydarzy się w odcinku musicalowym? Poirytowana Betty i druzgocące wieści dla Veroniki!Zobacz więcej

Jak zakończy się wątek Freda Andrewsa z "Riverdale"?

Luke Parry zawsze powtarzał, że uwielbia postać Freda ponieważ prywatnie sam jest tatą i czerpie z tego powodu dużo radości. Szczegóły zakończenia jego wątku w "Riverdale" nie są na razie znane, ale jest raczej mało prawdopodobne, że twórcy zdecydują się znaleźć do tej roli nowego aktora. Wiele wskazuje na to, że Fred Andrews umrze również w serialu, a my zobaczymy, jak Archie i pozostali bohaterowie opłakują jego stratę. Przed scenarzystami "Riverdale" duże wyzwanie. Za śmierć Freda mógłby być odpowiedzialny m.in. Hiram Lodge czy Król Gargulców.

Co o tym sądzicie?

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×