"Rzeź". Poranieni słowami rodzice według Romana Polańskiego [RECENZJA]

"Rzeź" jest filmową reprezentacją myśli Jeana Cocteau: dob­re wycho­wanie po­lega na uk­ry­waniu te­go, jak wy­soko człowiek ce­ni sam siebie, a jak nis­ko - innych.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

W brooklyńskim parku 11-letni Zachary Cowan uderza swojego klasowego kolegę Ethana Longstreeta. Ethan traci ząb, możliwe, że wypadnie mu jeszcze jeden… Rodzice obu chłopców należą do wyższej klasy średniej, uważają się za lepszych od innych, porządnych i jak najbardziej cywilizowanych obywateli. Penelope, prywatnie zaangażowana w walkę o prawa człowieka, zaprasza więc państwa Cowanów do swego mieszkania, by przedyskutować sprawę odszkodowania i pokrycia kosztów leczenia. Towarzyszy jej spokojny, dobroduszny mąż Michael. Ich goście to nieco nerwowa Nancy i jej zupełnie pochłonięty pracą mąż Alan Cowan. Spokojna i rzeczowa rozmowa szybko przekształca się w pyskówkę, w której każda strona broni swoich racji i obrzuca kalumniami przeciwnika. Cowanowie kilkakrotnie próbują wyjść, ale zawsze wracają, by dalej toczyć coraz bardziej irracjonalny spór, w którym coraz bardziej się wikłają i zmieniają punkt widzenia.

„Rzeź”, uznawana przez niektórych za najzabawniejszy film Romana Polańskiego (chyba zapominają o „Nieustraszonych pogromcach wampirów” i wampirze-Żydzie lubiącym czosnek…), jest ekranizacją sztuki Yasminy Rezy, wystawianej w Polsce pod tytułem „Bóg mordu”. Oba tytuły krwawe, ale i na scenie, i w filmie ranią tylko słowa: to oparty na dialogach komediodramat pokazujący, jak niewiele trzeba, by z kulturalnych osób wyszły zacietrzewione bestie ślepe na wszelkie logiczne argumenty i cywilizowane rozwiązania. Roman Polański – którego syna, Elvisa, uważny widz wypatrzy w jednej ze scen – nie starał się ukryć scenicznego rodowodu materiału: praktycznie cała akcja rozgrywa się w jednym mieszkaniu, nie ma żadnych przeskoków czasowych w trakcie rozmów czwórki głównych bohaterów, scenografia jest uboga, choć przemyślana i każdy przedmiot (album, wazon) będzie miał swoje pięć minut. Film jest prawdziwym popisem aktorów: Jodie Foster (Penelope) i Kate Winslet (Nancy) grają z ogniem i z niebywałym wyczuciem komicznym (obie były nominowane do Złotych Globów), John C. Reilly (Michael) i Christoph Waltz (Alan) tworzą bardzo niejednoznaczne postacie, które w każdej chwili potrafią nas zaskoczyć. „Rzeź” nie jest co prawda najwybitniejszym dziełem Polańskiego, to chyba bardziej oddech między realizacją ambitniejszych projektów, ale i tak to kino przez duże K.

Beata Cielecka

"Rzeź" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Droo (gość)

    Atmosfera filmów W. Allena. Chyba przecenianego. Aktorstwo świetne, lecz sam film nudny, teatralny.

    03.05.2017 17:44

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×