"Sekcja 8.". Czy uda się rozwikłać zagadkę zaginięcia w dżunglii jednostki komandosów? [RECENZJA]

Podczas ataku huraganu w panamskiej dżungli ginie jednostka do zadań specjalnych. Dwaj ocaleni żołnierze są przekonani, że członkowie oddziału zostali zamordowani.

Multimedia

NASZA OCENA: 9/10

Sześcioosobowy oddział amerykańskich komandosów prowadzi w panamskiej dżungli operację specjalną. Z niewyjaśnionych powodów podczas huraganu ginie czterech żołnierzy, w tym znienawidzony za twardą rękę i żelazną dyscyplinę dowódca Nathan West (Samuel L. Jackson). Dwóch, którzy przeżyli - Dunbar (Brian van Holt) i ciężko ranny Kendall (Giovani Ribisi) - nie mają najmniejszej ochoty mówić co się stało. Zdesperowany komendant bazy wojskowej (Timothy Daly) wzywa na pomoc swego przyjaciela, byłego komandosa i zakapiora, a obecnie zdymisjonowanego pracownika DEA (Urząd do walki z handlem narkotykami) Toma Hardy’ego (John Travolta). To on, wspomagany przez atrakcyjną kapitan Osborne (Connie Nielsen), ma poprowadzić śledztwo. Ale kiedy wreszcie Dunbar i Kendall decydują się rozmawiać o wypadkach w dżungli, ich relacje są całkowicie sprzeczne. Pojawiają się coraz to nowe tropy, coraz to nowe nazwiska, a sprawa staje się coraz bardziej zagmatwana.

Konstrukcja "Sekcji 8." oparta jest na retrospekcjach. I za każdym razem przedstawiana jest inna wersja wydarzeń. Pojawia się nowy element, który całkowicie wywraca wyobrażenia widza o tym, co się stało. Na dodatek nawet składanie tych wersji, zebranie wszystkich elementów nie daje ostatecznego rozwiązania. Na końcu widz i tak zostaje w niepewności, co do wyjaśnienia sprawy. To nic nowego: ten pomysł został wykorzystany choćby przez Kurosawę w "Rashomonie" (1950) czy o wiele młodszych "Podejrzanych" (1995) Briana Singera. Ale i nic złego - dobrze wykorzystany pomysł, nawet stary, może dać znakomite rezultaty. I w "Sekcji 8" również dobrze się sprawdza. Tyle że reżyser John McTiernan, twórca m. in. "Szklanej pułapki", "Predatora" i "Polowania na "Czerwony Październik"", postanowił zagrać z widzem na jeszcze jednym poziomie. Stąd pastiszowy ton pojawiający się przede wszystkim w grze Johna Travolty, stąd nie zawsze udane żarty Connie Nielsen. I wreszcie wręcz żartobliwe zakończenie jakby z innej bajki... Dziwny pomysł weterana kina sensacyjnego. Ale mistrzom wolno więcej.

Piotr Radecki

Kanad.-amer.-niem. film sensacyjny 2003, reż. John McTiernan

"Sekcja 8.". Sprawdź datę emisji w telewizji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×