Skrzynecka i Friedmann oszukani przez dyrektora teatru

Okazuje się, że takie tuzy polskiego show biznesu, jak Katarzyna Skrzynecka i Stefan Friedmann ponad rok pracowali za darmo!

Multimedia

CZYTAJ TAKŻE: SKRZYNECKA TRACI KOLEJNĄ PRACĘ SKRZYNECKA MA PROBLEMY FINANSOWE

Chodzi o warszawski prywatny Teatr Bajka. Szef firmy zniknął a rachunki zostały... Samemu miastu za wynajęcie lokalu firma winna jest 134 tysiące złotych. Do tego dochodzą jeszcze niewypłacone pensje personelu, w tym aktorów.

  • Ostatnie wynagrodzenie, podobnie jak wielu moich kolegów, otrzymałam we wrześniu 2010 roku - powiedziała "Super Expressowi" Katarzyna Skrzynecka. - Jest to dla nas przykra sprawa. Przez wiele miesięcy tolerowaliśmy sytuację. Graliśmy przedstawienia, bo nie chcieliśmy zawieść publiczności - zapewniła.

Nie wiadomo kto i kiedy - w tym aktorzy - odzyska pieniądze, bo Grzegorz Biskupski, prezes zarządu Teatr Bajka Sp. z o. o., zniknął.

  • Nie odbiera telefonu, sekretariat nie funkcjonuje - dziwi się Skrzynecka.

CZYTAJ TAKŻE: SKRZYNECKA DOSTAJE PASZTET SKRZYNECKA WYLECIAŁA Z "TZG", BO... BYŁA NUDNA

  • Nikomu do głowy nie przyszłoby, że nasz teatr stanie się małym Titanikiem. Graliśmy przy pełnej widowni. Świetny repertuar! - powiedział "Super Expressowi" Stefan Friedmann.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×