S@motność w sieci - recenzja internautki Magdaleny

Miłość z przypadku, która nie pozwala odetchnąć od pierwszych scen. Męcząca, ale tak beznadziejnie pożądana.

Multimedia

Unia dusz, póki jesteśmy online - tak można krótko scharakteryzować moje odczucia w związku z filmem "S@motności w sieci". Moje romantyczne spojrzenie prędko zastąpiło początkowy sceptycyzm,który nie ujawnił się już ponownie do końca filmu, a ja z przyjemnością delektowałam się każdą chwilą spędzoną w tym kinematograficznym towarzystwie. Czy za pomocą kilku słów można stworzyć delikatnie kołyszące się włosy na wietrze? Czy można utworzyć słowem kształt ust i smak skóry? Czy da się poczuć zapach, czyjeś dłonie na twarzy i ciepły oddech na karku? Do perfekcji opanował tę sztukę Janusz L.Wiśniewski, zaś Witold Adamek ucieleśnił scenariusz i wsadził go w filmowe ramy. Dwie postaci niezwykłe, ale równie samotne i smutne, wśród otaczającego je życia, które coraz częściej rozczarowywało zarówno kobietę i mężczyznę.

Genialna Magdalena Cielecka w roli Ewy i Andrzej Chyra w roli Jakuba tworzą nadnaturalnie namiętny duet pożądania i perfekcyjnie odgrywają parę ludzi życiowo dojrzałych, ale trochę stłamszonych codziennością i poszukujących pasji namiętności. Jakiego życia pragniemy? Co jest najważniejsze? Dlaczego nie rozmawiamy, gdy jest to tak ważne? Dlaczego sprowadzamy rozmowę do zwykłej wymiany zdań? I co, gdy w końcu otwieramy się przed zupełnie obcym człowiekiem, korzystając z technicznych dobrodziejstw naszej epoki. O miłości rzadkiej i unikalnej, w jeszcze bardziej unikalny sposób. O smutku. Dla tęskniących i tęskniących za tęsknotą, dla defetystów i przesadnych optymistów. Dla wszystkich chcących zgłębić potęgę uczucia, będącego dziełem przypadku - S@motność w sieci.

Magdalena Rzeźnik

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×