"Szczęście świata". Galeria ekscentrycznych postaci [RECENZJA]

„Szczęście świata” Michała Rosy to film wizualnie dopieszczony i bardzo dobrze zagrany. Ale niestety w tym miejscu lista komplementów wobec nowego dzieła autora „Co słonko widziało” się kończy.

Multimedia

Przeddzień II Wojny Światowej. Kamienica na Śląsku. Wyjątkowa lokatorką tego budynku jest obezwładniająco piękna Róża (Karolina Gruszka). Urokliwa Żydówka naprawdę ma w sobie „to coś”, co sprawia, że wszyscy mężczyźni z kamienicy – bez względu na wiek, stan materialny i cywilny – padają jej do stóp. I przez 103 minuty obserwujemy tę galerię ekscentrycznych postaci, z czego jednak ostatecznie niewiele wynika.

Gwiazdy na premierze filmu Michała Rosy. Kto się pojawił? [ZDJĘCIA]Zobacz więcej

Mamy tutaj do czynienia z nadchodzącą wojną, a budynek, którego mieszkańców śledzimy losy, jest tyglem, gdzie spotykają się Polacy, Żydzi oraz Niemcy. Róża symbolizuje pewnego rodzaju beztroskę, która wraz z nadejściem hitlerowców przestaję mieć rację bytu. Ale to za mało, żeby całość złożyła się w interesujący film.

Na ekranie błyszczy Karolina Gruszka, ale czasem można zacząć się zastanawiać, czy ten film nie powstał tylko dlatego, aby móc rozebrać przed kamerą urodzoną w 1980 roku aktorkę. Niestety, fabuła „Szczęście świata” jest pretekstowa, wręcz nieistniejąca, starająca się imitować twór z pogranicza baśni i fantazji. Tyle, że nic za tym nie idzie, gdyż całość jest nudna, męcząca, a po seansie trudno wrócić pamięcią do tej produkcji.

Film Michała Rosy z Karoliną Gruszką w roli głównej od 23 grudnia w kinach [ZDJĘCIA]Zobacz więcej

Szkoda, bo aktorzy starali się ze wszelkich sił, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Pomijając ich długie i godne podziwu lekcje języka niemieckiego, to jednak – mimo słabości scenariusza – obserwujemy naprawdę solidne występy aktorskie. Agata Kulesza, Karolina Gruszka, Przemysław Bluszcz i Krzysztof Stroiński już przyzwyczaili, że nie schodzą poniżej pewnego poziomu, ale odkryciem obrazu jest Dariusz Chojnacki, który wcielił się w postać matematycznego geniusza, pracującego jako windziarz, Rufina. Ciekawie zaprezentował się także Andrzej Konopka, ale błagam, niech ktoś w końcu powierzy mu główną rolę, bo na drugim planie taki talent się zwyczajnie marnuje!

„Szczęście świata” początkowo intrygują, ale im więcej minut mija, tym większe można odczuć zmęczenie przez formę, za pomocą której reżyser postanowił opowiedzieć historię. Szkoda tylko, że ta historia nie jest konkretna, lecz rozdrobniona i w pewien sposób banalna. Mogło być dobrze, a wyszło zdecydowanie gorzej.

Ocena: 3/10

Krzysztof Połaski
krzysztof.polaski@telemagazyn.pl

Zobacz galerię

"SZCZĘŚCIE ŚWIATA" w TV - Sprawdź datę emisji!

Gatunek: komediodramat
Produkcja: Polska 2016
Scenariusz i reżyseria: Michał Rosa („Rysa”, „Cisza”, „Co słonko widziało”)
Obsada: Karolina Gruszka („Pani z przedszkola”, „Żywie Biełaruś!”, „Maria Skłodowska-Curie”), Krzysztof Stroiński („Lęk wysokości”, „Uwikłanie”, „Rysa”, „80 milionów”, „Anatomia zła”), Agata Kulesza („Niewinne”, „Ida”, „Róża”, „Moje córki krowy”), Tomasz Borkowski („Planeta Singli”, „Śniadanie do łóżka”, „Tajemnica Westerplatte”), Dariusz Chojnacki („Obława”, „Chce się żyć”, „Pani z przedszkola”), Dorota Segda („Tato”, „Show”, „Futro”), Przemysław Bluszcz („Czerwony pająk”, „Jeziorak”, „Konwój”), Andrzej Konopka („Żyć nie umierać”, „Obietnica”, „Lęk wysokości”, „Córki Dancingu”)

Recenzja została pierwotnie opublikowana 26 września 2016 roku, w ramach relacji z 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×