"Sześć dni, siedem nocy". Uwięzieni na dzikiej wyspie [RECENZJA]

Robin i jej narzeczony wyjeżdżają na egzotyczne wakacje. Dziewczyna musi przerwać urlop i wrócić na jeden dzień do pracy. Decyduje się na wynajęcie awionetki. Samolot rozbija się na bezludnej wyspie.

Multimedia

NASZA OCENA: 7/10

Robin, nowojorska dziennikarka, i jej narzeczony, Frank, postanawiają spędzić upojne wakacje na wyspach południowych. -Ale już drugiego dnia dziennikarka dostaje polecenie z redakcji, by "na moment" wpaść na Tahiti, bo coś się tam dzieje. Cóż, taki zawód, więc chcąc nie chcąc Robin wynajmuje samolot, by szybko polecieć tam i powrotem. Jednak zrywa się burza, samolot rozbija się na bezludnej wysepce, a dziennikarka zostaje tam uwięziona z pilotem, którego nie darzy sympatią. Ze wzajemnością zresztą.

Harrison Ford w komedii romantycznej? Cóż, jeśli za kamerą staje Ivan Reitman mający na koncie m.in. dwie części "Pogromców duchów", "Bliźniaków" i "Gliniarza w przedszkolu", zamiar musi się powieść. Protagonistką odtwórca roli Indiany Jonesa została drobna i urocza Anne Heche, swego czasu jedna z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych postaci Hollywood. Reżyser mnoży gagi i sytuacje - jest nawet napad piratów! - ale robi to zręcznie i z urokiem. Jeśli marzycie o wyprawie na morza południowe - to film dla was!

Piotr Radecki

Komedia romantyczna USA 1998, reż. Ivan Reitman

"Sześć dni, siedem nocy". Sprawdź datę emisji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×