"Taniec z gwiazdami". Beata Tadla była o włos od ciężkiego zagrożenia życia! Uratowało ją błyskawiczne wezwanie karetki!

Dziennikarka Beata Tadla dużo przeszła w życiu. Dobrali się do niej hakerzy, potem jej syn Jan Kietliński wyjawił, że gdy przychodził na świat poprzez cesarskie cięcie, jego mama dostała sepsy, a teraz to... Mogło się to fatalnie skończyć!

Multimedia

Beata Tadla przeszła miniudar

Dziennikarka została ambasadorką akcji #NieCzekajWDomu i #StopUdarom nie bez powodu. Ze swoimi fanami podzieliła się na Instagramie dramatycznym wydarzeniem ze swojego życia. Trzynaście lat temu, kiedy miała 33 lata, przeszła miniudar. Uniknęła trwałej niepełnosprawności dzięki przytomności osób, które były z nią, kiedy poczuła się źle i błyskawicznie wezwali karetkę pogotowia:

Beata Tadla otarła się o śmierć! Wstrząsające wyznanie syna dziennikarkiZobacz więcej

Wpis Beaty Tadli wyzwolił lawinę komentarzy jej fanów, mających najczęściej dużo dotkliwsze doświadczenia z udarem. Niektóre z Ich historii są bardzo dramatyczne:

Gdybym ja to wiedział lata temu może szybciej bym po karetkę dzwonił. No ale jakoś uciekłem kostuchnie spod kosy. Udar to nie choroba starych ludzi. Można mieć np w wieku 25 lat.

Ja również przebyłam rok temu mini udar.... wyszłam z tego bez żadnych konsekwencji 😊 bez śladu 😊 ale strachu było co nie miara. Teraz należy dbać o siebie i cieszyć się każdym dniem czego także Pani życzę i serdecznie pozdrawiam 😊

Zgadzam się że trzeba działać, szkoda tylko że co drugi pacjent z udarem jest odsyłany do domu i ja byłam takim przypadkiem a udar był dość duży. Na szczęście wyszłam z tego bez uszczerbku na zdrowiu, miałam 38 lat. Należę do grupy ludzi po udarze na Fb i większość osób ma ,niestety, ale przykre doświadczenia i o ile oni i osoby ich otaczające w miarę szybko potrafią zareagować to już na SOR jest zdecydwanie gorzej. Szczerze powiem że od tego czasu, a minęło 1,5 roku, ilekroć widzę takie kartki informacyjne jakie można spotkać w przychodniach dotyczące udarów zastanawiam się dla kogo one właściwie są? Wszystkim Udarkom życzę dużo zdrowia, nie poddawajcie się i walczcie o swoje.

Miałam w wieku 21 lat., zapalenie wsierdzia też. Szczęście w nieszczęściu, walczyłam do końca i uniknęłam wózka. Teraz walczę z niewydolnością nerek. Jest ciężko ale nie poddaję się. Życzę dużo zdrówka i pozdrawiam serdecznie!

Mój mąż w ciągu pół godziny był już na oddziale udarowym. Objawy ustąpiły, niestety w nocy nastąpił drugi udar. Szczęście w nieszczęściu że był już wtedy pod opieką lekarzy. W czwartek minie rok od udaru.

Niestety mój Tata nie miał tyle szczęścia. Wezwaliśmy karetkę natychmiast, ale panom z karetki zeszło się prawie 30 minut w domu na diagnozy, podanie zastrzyku itp. Gdy Tatę znieśli do karetki już nie było z Nim kontaktu. 4 dni w śpiączce i dzisiaj mija rok od Jego odejścia a my nie potrafimy poskładać świata bez Niego. 😢

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×