Taniec z gwiazdami: Korzeniowski odpadł, porażka mistrza olimpijskiego odc.3

Do trzech razy sztuka! Tyle odcinków udało się przetańczyć Robertowi Korzeniowskiemu w parze z Anną Głogowską.

Multimedia

Czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie pożegnał się z programem po wykonaniu jive’a. A wykonanie to, i tu niestety musimy się zgodzić ze słowami Czarnej Mamby, Iwony Pavlović, nie było najlepsze. - Żeby Ci nie przyszło do głowy, że Ty umiesz tańczyć - powiedziała Pavlović Korzeniowskiemu zaraz po zakończonym przez niego tańcu. Choć, jak zaraz stwierdziła "zabawa była przednia", jednak chyba tylko, dlatego, że próba wykonania przez Roberta jive’a przypominała bardziej dyskotekowe wygibasy sportowca wokół cudownie prężącej się w tańcu Anny Głogowskiej, niż prawdziwego jive’a. Sama tancerka dostała pochwały. Pavlović rzuciła - Kocham Cię Aniu -, a Beata Tyszkiewicz nakazała - Niech Pan się jej słucha!. Niestety Korzeniowski nie będzie już dłużej trenował pod czujnym okiem swojej zdolnej nauczycielki, od jury otrzymał zaledwie 23 pkt., a głosowanie telewidzów zasądziło porażkę mistrza.

Para, która tego wieczoru przeżywała chwile grozy - była zagrożona, tym razem to Anna Kalata i Krzysztof Hulboj. Tutaj jury było bezlitosne! Po tangu, jakie wykonała ta para posypały się same nieprzyjemne teksty. Czarna Mamba powiedziała wprost, co sądzi o umiejętnościach tanecznych byłej pani minister. - Nie ucieszymy się z Twojego tańca, gdyby Krzysiu zniknął byłaby masakra. Panią Anię trzeba nosić z miejsca na miejsce - oceniła jurorka. Faktycznie tutaj trzeba się z nią zgodzić, To wykonanie nie przyprawiało o zachwyt, a raczej o ból głowy. Tylko Zbigniew Wodecki miał odrobinę litości i całkiem z innej beczki powiedział Annie Kalacie - Ja bym poszedł za Tobą do każdej partii. Jak na panią minister, pięknie poszłaś w tango… Od jury marne 23 pkt. i słabe wsparcie od publiczności, bo choć tym razem się udało nie odpaść z show, para zajęła dalekie 11 miejsce.

Na miejscu 10-tym znalazł się aktor Andrzej Deskur tańczący z Katarzyną Krupą. Ich jive nie był, najwyższych lotów. Piotr Galiński ocenił surowo - było słychać rytm, ale nie było go widać…. To była jedyna profesjonalna ocena, bo już sama Beata Tyszkiewicz skupiła się na innych wrażeniach. Z pewnością nie tanecznych, sądząc po tym, co powiedziała - Z wielką przyjemnością, na pana patrzę, gdybym miała 50 lat mniej … Atmosferę średniego wykonania próbowała ratować jeszcze za kulisami tańcząca z Andrzejem Kasia Krupa, która wychwalała swojego partnera - Ja nie wiedziałam w najpiękniejszych snach, ze będę miała taką atmosferę na treningach!. O co chodziło, tego się już nie dowiemy. Jury przyznało tylko 29 pkt.

Niską pozycję, jak na wynik z poprzedniego odcinka uzyskali, model Paweł Staliński i Izabela Janachowska. Doskonale zapowiadająca się para, poległa w tangu. Zajęła dopiero dziewiąte miejsce, choć od jurorów dostała ładne 32 pkt. Iwona Pavlović od razu wytknęła modelowi błędy - Odpadła Ci ta lewa strona, nie było ramy, ale na pocieszenie rzuciła, ze dobrze zapunktuje. Zbigniew Wodecki natomiast osądził, - Tańczyłeś bardzo dojrzale. I tu dojrzałości był koniec, bo już za kulisami, gdy jego partnerka Iza Janachowska popłakała się Staliński zdezorientowany powiedział - nawet nie wiem, jak na to zareagować. Czemu Iza płakała? Nie wiemy, ale pozostali uczestnicy programu wołali tylko "Gorzko, gorzko…" Czyżby coś było na rzeczy?

Tango aktora Marcina Kwaśnego i Niny Tyrki mogło się podobać, choć osiągnęło najniższą punktację od jurorów. Piotr Galiński skrytykował mocno - Nie było między wami tanga, ale ufam, że w programie zostaniesz. Nawet Zbigniew Wodecki w swojej ocenie nie pokazał wielkiego zadowolenia z tego, co zobaczył przed momentem na parkiecie - Uwierz w siebie, więcej luzu, tańczyłeś klubowo, barowo, a ponieważ mnie się chce pić jestem za Tobą całym sercem. Otrzymać taką notę - chyba żadna to przyjemność. Marne 19pkt.i sumaryczne ósme miejsce w tym odcinku.

Tango Andrzeja Młynarczyka i Blanki Winiarskiej może i nie było porywające, ale jury poza błędami wskazało też zalety wykonania. - I tak i nie. Nie - przebiegane, słaba rama. Tak - władcza rola partnera. Tango ma być niepokojem, ja byłam pełna niepokoju … - powiedziała Iwona Pavlović. A Zbigniew Wodecki ciekawie zakończył ocenę mówiąc do Młynarczyka - Zrób to, co robią polscy kierowcy, jak mina auto radar, wyluzuj … Siódma pozycja w tym odcinku i 29 pkt. od jury, taki jest wynik tej pary.

Maria Niklińska i Tomasz Barański w ostatnim odcinku byli zagrożeni. Teraz udało im się zająć szóste miejsce i uzyskać aż 36 pkt. od jury! To świetny wynik. Przyznać jednak trzeba, że ocena całkiem zasłużona. Bo w wykonanym przez nich jive’ie było wszystko, włącznie z wywijaniem partnerką na wszystkie strony. A przy okazji ocen okazało się, że Czarna Mamba ma serce. Piotr Gąsowski zdradził ją, że po ostatnim odcinku popłakała się w garderobie. Miała wyrzuty sumienia za zbyt ostrą ocenę tej pary, może dlatego teraz nadrabiała - Zachwyca mnie Twój typ urody - mówiła do Niklińskiej. A o tańcu rzuciła tylko "lekki, fajny, rytmiczny".

Pierwsza piątkę otwiera para Dorota Zawadzka i Cezary Olszewski. Cóż, ich wykonanie jive’a może nie było zachwycające, ale na pewno, jak powiedział Wodecki, było bardzo rytmicznie. Sama Pavlović przyznała, że Superniania ma lekkości ruchów i swobodę tańca. Faktycznie było lekko, ale i zabawnie, bo Zawadzka poza kopiastą sukienką miała na głowie rudą perukę z długimi lokami w kulisach powiedziała - ja jestem dzisiaj dzidzia piernik. Para otrzymała od jury okrągłe 30 pkt.

Wykonany przez Monikę Pyrek i Roberta Rowińskiego jive był znakomity! Sportsmenka tańczyła, jakby zamiast nóg, miała sprężynki. Galiński był zachwycony - Jive był naprawdę świetny, chodziłaś po nim, jak po materacu - odwołał się do figur tanecznych Moniki i Roberta. I wyznał - Powaliły mnie pięknie wykonane obroty!. Faktycznie Monika Pyrek momentami w tańcu była "zakręcona". Sam prowadzący Piotr Gąsowski, przyznał się z ręką na sercu, że po takim tańcu na pewno by się zadyszał, a Monika … nic. Wysokie noty od jury, 36 pkt. i czwarte miejsce w tym odcinku.

I pierwsza trójka. Niespodzianka! Na trzecim miejscu znalazł się Andrzej Gołota i Magdalena Soszyńska-Michno. Pavlović powiedziała szczerze - Tak nas rozbawiłeś, że należy się 10 pkt., ale zatańczyłeś tak źle, że należy się 1 pkt.. Beata Tyszkiewicz oceniając ich taniec wpadła w zachwyt - Nie ma nic bardziej ujmującego na świecie, jak prawdziwy mężczyzna ma urok i wdzięk. Ja jestem ugotowana. Piotr Galiński zapytał "Na twardo?" I choć ocena przez jury tego tańca nie była zbyt wysoka tylko 28 pkt. Przyznać trzeba, że na taniec Gołoty miło się patrzyło. A nawet z zaskoczeniem. Skąd bokser wagi ciężkiej ma w sobie tyle lekkości w tańcu? "Chciałem uciec, ale nie mogłem się zatrzymać", tak Gołota ocenił swojego jive’a. Od jury 28 pkt., od telewidzów dużo sms-ów, stąd wysoka trzecia pozycja na podium.

Drugie miejsce w programie i pierwsze cztery dziesiątki w tej edycji od jury otrzymała Patricia Kazadi tańcząca z Łukaszem Czarneckim. Ich tango przyprawiało o dreszcze. Piotr Galiński z wielkimi emocjami powiedział - Pierwszy raz zobaczyłem prawdziwie czyste rytmy. Byłaś świadomą partnerką Łukasza. Ale kochani nie tylko rytm był widoczny w tym tańcu. Tango Kazadi wspaniale wykończone, tak doszlifowane i pełne emocji, że aż przenosiło w inny świat. Wielkie brawa!

Pierwsze miejsce bez niespodzianki. Edyta Górniak i Jan Kliment. Co prawda czterech dziesiątek nie było, a 39 pkt., jednak taniec był fenomenalny. Piotr Galiński, jak się okazało, był najszczęśliwszym człowiekiem tego wieczoru. Kierując się do Górniak powiedział - Jesteś dzisiaj dla mnie największym prezentem. Ja się poczułem w klimacie lat 30-tych. Powaliłaś mnie …. Trudno się dziwić, takiej ocenie. To wykonanie było wyjątkowe. Ale, żebyśmy mogli podziwiać ten taniec wykonano nie tylko wiele pracy tanecznej - Musiałam w sobie pokonać wiele barier, żeby zatańczyć to tango - powiedziała Edyta. Aż strach pomyśleć, co będzie dalej, jeśli "superstar", jak ją w tym show już ochrzczono będzie tak skutecznie przełamywać wszystkie swoje bariery.

Do zobaczenia za tydzień!

Czytaj także: Taniec z gwiazdami: Jaskółka i Maserak pożegnali się w II odcinku Taniec z gwiazdami: Pechowy debiut Jachowskiego Maserak stracił pieniądze. A tak ich potrzebował...

Komentarze

Skomentuj
  • chodziarz (gość)

    Jest starym dupkiem- po osiągnięciach sportowych zostawił żonę i córki,a przecież wciąż były same,bo on inwestował w siebie,a teraz? -wydaje się mu,że jest wielki macho-dupek,dupek!!!!

    20.09.2010 19:37

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×