"Taniec z gwiazdami". W "Dancing with the stars" nie chodzi o taniec? "Nikt nie odkrył tym Ameryki"

W "Dancing with the stars. Taniec z gwiazdami" nie chodzi o taniec? Co sądzą o tym gwiazdy i tańczący w programie profesjonaliści? Czy widzowie oczekują poprawnego technicznie tańca, czy show z "fajerwerkami"?

Multimedia

"Dancing with the stars. Taniec z gwiazdami 10" w piątki o godz. 20:05 w Polsacie! - sprawdź program tv

Kiedy po 1. odcinku 10. edycji "Dancing with the stars. Taniec z gwiazdami" w Polsacie jeden z tancerzy, którzy występowali kiedyś w programie - Żora Korolyov - stwierdził, że "Taniec z gwizdami" ma coraz niższy poziom, a jurorzy oceniają niesprawiedliwie, rozpętała się prawdziwa burza.

Żora Korolyov wywołał burzę swoimi komentarzami! Produkcja odpowiada!Zobacz więcej

Zaczęły pojawiać się pytania, czy w programie takim jak "Dancing with the stars" powinno chodzić wyłącznie o taniec. To przecież show, który ma zapewnić widzom rozrywkę. - Gdybyśmy tańczyli tak, jak na turniejach tańca to nikt nie chciałby tego oglądać - stwierdza Rafał Maserak, który ma za sobą aż 20 (!) edycji programu ze swoim udziałem (w TVN i w Polsacie). - To ma dostarczać widzom emocji, rozrywki - dodaje jego taneczna partnerka w najnowszej odsłonie, Joanna "Ruda" Lazer.

Mimo wszystko, kontrowersyjne wpisy Korolyova wznieciły dyskusję na temat sposobu oceniania i poziomu tanecznego show. - Każdy z nas wie, że to nie jest program tylko o tańcu. Takim stwierdzeniem akurat nikt Ameryki nie odkrył - wskazuje Ola Kot - prezenterka Eska TV, która bierze udział w "Tańcu z gwiazdami". Faktycznie, niezależnie od tego, czy gwiazdy tańczą, czy udają, że tańczą, widzowie uwielbiają zasiadać w piątkowe wieczory przed TV. Średnia oglądalność każdej z edycji pokazywanych w Polsacie to 2,5 mln widzów.

Leszek Miller w "Tańcu z gwiazdami"? Wnuczka namówi byłego premiera?Zobacz więcej

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Anka (gość)

    Rzeczywiście w Tańcu z gwiazdami chodzi o taniec mniej niż w programach dla profesjonalistów takich jak World of Dance, You can dance czy Got to dance. Taniec z gwiazdami to program dla amatorów, którzy tylko uczą się pod okiem profesjonalistów. Nie zmienia to jednak faktu, że podstawą tego programu ma być taniec. I to jak na najwyższym poziomie. Bo po to uczestnicy trenują żeby zyskać głosy tańcem, a nie ckliwą historyjką, popularnością w internecie lub show zamiast tańcem. Wiadomo, że to program rozrywkowy, ale kto powiedział, że rozrywka nie może być na wysokim poziomie. Zamiast równać w dół należy równać w górę. Widza trzeba traktować poważnie i z szacunkiem. Program w TVN miał klasę. Do pewnego momentu w Polsacie też było dobrze. Mam wrażenie, że sporo zaczęło się negatywnie zmieniać gdy z jury zniknęła Pani Beata Tyszkiewicz. Kiedy ona była w jury produkcja, pewnie z szacunku do niej, nie zapędzała się w swoich szalonych pomysłach. Edycję 21 czyli 8 w Polsacie uważam za najsłabszą w historii programu. W 9 było znów trochę lepiej. Co prawda teraz więcej par jest na zbliżonym, niezłym poziomie niż wiosną, ale wtedy były trzy pary, które zdecydowanie wybijały się ponad przeciętną. Byli to Agnieszka Radwańska i Stefano Terrazzino, Tamara Gonzalez i Rafał Maserak oraz Joanna Mazur i Jan Kliment. Teraz natomiast o zgrozo co tydzień odpadają nie najlepsze, ale po prostu dobre pary, a przeciętni bądź po prostu słabi uczestnicy trwają dalej. Pocieszające jest to, że poziom programu w ostatecznym rozrachunku określa zwycięzca. A tutaj mimo różnych perturbacji w trakcie trwania programu zawsze ostatecznie wygrywała najlepsza lub jedna z najlepszych par. Jeśli tak pozostanie tzn., że nie jest źle.

    11.10.2019 12:28
  • Magda (gość)

    To w takim razie o co chodzi w tym programie? Kto się tam lansuje i zarabia krocie jurorzy czy wątpliwe gwiazdy?

    28.09.2019 17:50

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×