"Tarapaty 2" [RECENZJA]. Kawał dobrej rozrywki i zero nudy! Oceniamy nowy polski film dla dzieci i młodzieży!

"Tarapaty" w reżyserii Marty Karwowskiej były małym odkryciem 2017 roku w polskim kinie. Widzowie oraz inny twórcy przekonali się, że polskie kino dla dzieci i młodzieży może wyglądać dobrze i nie przynosić wstydu. Teraz do kin wchodzą "Tarapaty 2", a my sprawdzamy, czy to pozycja godna obejrzenia!

Multimedia

"TARAPATY 2" - RECENZJA

Polskie kino dla dzieci i młodzieży to niestety wciąż trochę zapomniany gatunek naszej kinematografii, chociaż na szczęście zainteresowanie branży tą gałęzią rynku rośnie z roku na rok. Kompletnie mnie to nie dziwi, bo w dzieciach i młodzieży siła, ale jednocześnie trzeba pamiętać, że to bardzo wymagająca publiczność, która błędów nie wybacza. Jak coś jest nudne, to jest nudne i już. Tego określenia raczej nikt nie odniesienie do "Tarapatów 2", bo w nowym filmie Marty Karwowskiej nie ma żadnego miejsca na nudę. Akcja rusza z kopyta od pierwszych minut, a eksplozja w Muzeum Narodowym w Poznaniu to dopiero początek nowej przygody trójki głównych bohaterów. Będzie się działo!

O ile pierwsze "Tarapaty" bardziej skupiały się na fabularnej intrydze, tak druga część raczej większy nacisk kładzie na emocje bohaterów oraz ich wzajemne relacje. Kradzież obrazu autorstwa Claude’a Moneta właściwie jest jedynie pretekstem do opowieści o narodzinach przyjaźni, która... być może przerodzi się w miłość. No nie da się tego uniknąć; bohaterowie "Tarapatów" są starsi o kilka lat, więc zaczynają się sobą interesować również w inny sposób. Przyjacielską relację duetu Julka (Pola Król) i Olek (Jakub Janota-Bzowski) zaburzy ta trzecia, czyli Felka (Mia Goti). Pewna siebie i pyskata dziewczyna jawi się jako zupełnie przeciwieństwo bardziej skrytej Julki, więc Olek będzie miał ciężki orzech do zgryzienia, bo kompletnie nie spodziewał się uczuć, jakie pojawią się w jego sercu.

To wszystko działa bardzo dobrze, po prostu nie sposób nie kibicować głównym bohaterom, więc z łatwością można przymknąć oko na niektóre fabularne uproszczenia bądź szczęśliwe zbiegi okoliczności. Ważne jest to, że fabuła potrafi zarówno bawić (Marcin Pempuś i Marta Juras jako niezbyt rozgarnięty policyjny duet), jak i chwytać za serducho. Dużo tutaj o akceptacji samego siebie, szacunku do innych, a także zwrócenie uwagi na trudne relacje z rodzicami, których... czasem nawet nie ma obok dziecka, gdy ono tego najbardziej potrzebuje.

"Tarapaty 2" to kawał naprawdę dobrej zabawy i rozrywka na poziomie. Co prawda nie jestem targetem tego filmu, ale to nie zmienia faktu, że na seansie bawiłem się bardzo dobrze, mając wrażenie, że kontynuacja jest lepsza od części pierwszej. I co najważniejsze, wciąż jest w tej historii potencjał, więc już trzymam kciuki za ewentualną trzecią część. I proszę, niech Justyna Wasilewska ma tam większą rolę, bo swoim krótkim występem skradła show!

Ocena: 7/10

Krzysztof Połaski
krzysztof.polaski@telemagazyn.pl

Recenzja została pierwotnie opublikowana 25 września 2020 roku.

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×