"The Voice of Poland" sezon 10. BITWY 1. Festiwal kradzieży! Kto wygrał bitwę, a kto został z niczym? [CO SIĘ WYDARZYŁO]

Czas na pierwsze BITWY 10. edycji "The Voice of Poland"! Trenerzy musieli wybrać, kto przechodzi do kolejnego etapu. Jak wyglądały muzyczne pojedynki i czy któryś z Trenerów zdecydował się na kradzież? Sprawdź, co się wydarzyło!

Multimedia

"The Voice of Poland" sezon 10. BITWA 1 - co się wydarzyło?

Przesłuchania w Ciemno dobiegły końca, drużyny trenerów są już kompletne! Najwyższy czas rozpocząć bitwy! W pierwszej rundzie pojedynków rywalizowała spora grupa utalentowanych wokalistów. Jak im poszło? Kto przeszedł dalej? Kto odpadł, a kto został skradziony?

Pierwszy dzień bitew otworzył Mateusz Ziółko, zwycięzca 3. edycji "The Voice of Poland", który wykonał utwór pt. "W płomieniach", jeden z jego największych hitów. Występ wstał na wysokim poziomie, poprzeczka została postawiona wysoko. Po nim nadszedł jednak czas na właściwą rywalizację.

Margaret zaręczona? Wokalistka podzieliła się tą informacją na koncercie!Zobacz więcej

Drużyna Barona i Tomsona

Jako pierwsi w ringu pojawiły się panie, Agnieszka Smoleń i Sylwia Różycka, które wykonały piosenkę "Dangerous woman" z repertuaru Ariany Grande. Sylwia była wyraźnie bardziej pewna siebie, co zauważyli trenerzy, w szczególności Kamil. To jednak nie wystarczyło, chłopaki wybrali Agnieszkę. Michał Szpak skrytykował występ, nie podobała mu się interpretacja utworu. Nie przeszkodziło mu to jednak skraść Sylwii.

Bartosz Deryło kontra Jakub Deka. Taki był skład kolejnej bitwy, mimo że obaj panowie chcieli śpiewać w duecie z kobietami. Zaśpiewali utwór "Napad", którą na co dzień wykonuje Mrozu. - Bartek dał dziś koncert, a ty robiłeś mu chórki - powiedział Kubie Michał Szpak. Baron i Tomson byli zachwyceni występem swoich podopiecznych. Docenili ich improwizację. Ostatecznie wybrali Bartka.

Drużyna Michała Szpaka

Michał do swojej pierwszej bitwy wystawił duet mieszany - Magdalenę Ollar i Kubę Zajączkowskiego. Wykonali oni utwór "Moja i twoja nadzieja" z repertuaru Hey. - Pomimo tego, że ten utwór jest prosty, to można wyczarować z niego coś, co złapie za gardło - mówił przed występem Szpak. Na próbach były pewne problemy, ale właściwy występ stał już na dobrym poziomie. Oceny jury były stonowane, Kamil i chłopaki stawiali na Kubę. Michał zdecydował jednak inaczej, dalej przeszła Magda. Kuba został skradziony przez Barona i Tomsona.

Karolina Wiśniewska zmierzyła się z Jakubem Dąbrowskim. Zaśpiewali utwór "Hold back the river". - Wszyscy się tutaj doskonale bawiliśmy - mówili po występie jurorzy. Nie byli w stanie nic doradzić Michałowi. Potrafili tylko lekko przechylić szalę na stronę Karoliny. Michał zdecydował się jednak na Kubę. Karolinę skradł Kamil Bednarek.

Drużyna Margaret

Zofia Marcinkowska i Arnold Kłymkiw wystąpili w pierwszym pojedynku z drużynie Margaret. Zaśpiewali oni piosenkę "Just the two of us". - To będzie bitwa dwóch osób, które kochają się, ale życie jest, jakie jest - zapowiadał Arnold. Kamil zauważył pewne nieczystości u Zofii, ale i tak chciał stawiać na nią, a nie na Arnolda. Inaczej na sprawę spojrzeli chłopaki z Afromental, którzy docenili Arnolda. Margaret była rozdarta. Ostatecznie wybrała Zofię. Kłymkiw został ukradziony przez Michała Szpaka.

Druga bitwa w teamie Margaret należała do Iwony Kmiecik i Kacpra Fułka. Była to nie tylko bitwa wokalna, ale także klawiszowa. Padło na utwór "Against all odds" Phila Collinsa. - Wow, niesamowite. Wy naprawdę świetnie brzmicie razem - chwalił Kamil. Margaret ostatecznie zdecydowała się na kontynuowanie współpracy z Iwoną. Kacper został skradziony przez Michała Szpaka.

Drużyna Kamila Bednarka

Do pierwszego duetu Kamil wybrał dwóch facetów, Jerzego Gmurzyńskiego i Damiana Kuleję. Trener uczestników postanowił zaskoczyć swoich kolegów z jury i wybrał piosenkę "Rock'n' Roll in Love" z repertuaru zespołu Afromental! Był to bardzo wyrównany pojedynek, trenerzy nie potrafili doradzić Kamilowi. Ten ostatecznie zdecydował się na Damiana. Jerzy został ukradziony przez Margaret.

W drugiej bitwie w drużynie Kamila mogliśmy zobaczyć Adę Nasiadkę i Justynę Kakiet. Wykonały utwór "Don't speak" w stylu reggae! - Jesteście innymi stronami tej samej planety - powiedział po występie Tomson. Kamil Bednarek miał twardy orzech do zgryzienia. Wybór ostatecznie padł na Adę.

Już za tydzień kolejne bitwy! To znaczy, że czekają na nas kolejne emocje!

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×