"To nie tak, jak myślisz, kotku!" - komedia inspirowana angielskimi farsami [RECENZJA]

Wielowątkowa opowieść o perypetiach par, pozostających w różnych układach i związkach, zarówno małżeńskich, jak i pozamałżeńskich.

Multimedia

NASZA OCENA: 6/10

Neurochirurg Filip Hoffman wyjeżdża na konferencję naukową do Warszawy. Tak brzmi oficjalna wersja – dla żony. Jednak naprawdę Hoffman jedzie do sopockiego Grand Hotelu by uwieść młodą pielęgniarkę Dominikę. Ale jego żona również ma romans – z przystojnym Bogusiem. Pod nieobecność męża postanawiają razem wyskoczyć nad morze, także do sopockiego Grand Hotelu. Oczywiście małżonkowie dostają pokoje naprzeciwko siebie…

Inspiracją dla tej komedii były angielskie farsy. Są tu wszystkie ich elementy: m.in. początkowa prosta intryga, która w miarę rozwoju akcji komplikuje się w sposób niemożebny oraz znikająca teczka z pieniędzmi. W początkowej części filmu ta receptura nawet się sprawdza: zamiana tożsamości i „mijanki” bohaterów bywają zabawne. Jednak mniej więcej od połowy filmu już chyba tylko scenarzysta orientuje się kto jest kim i kogo udaje. W obsadzie całkiem nieźle spisujące się gwiazdy – Frycz, Figura, Kot, Borusiński – ale też mniej znana Małgorzata Buczkowska-Szlenkier i debiutująca Małgorzata Kocik.

pr

Komedia polska 2008, reż. Sławomir Kryński

"To nie tak, jak myślisz, kotku!" w telewizji - sprawdź datę emisji

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×