"Transformers: Zemsta upadłych". Warto obejrzeć dla efektów specjalnych! [RECENZJA]

Po zwycięskiej bitwie z deceptikonami zapanował pokój. Ludzie i autoboty wspólnie pilnują porządku. Niestety, deceptikony przywracają do życia Megatrona i przygotowują się do inwazji na Ziemię.

Multimedia

NASZA OCENA: 7/10

Po wielkiej bitwie i pokonaniu Deceptikonów Autoboty oraz oczywiście Sam (Shia LaBeouf) i Mikaela (Megan Fox) są przekonani, że groźba zniszczenia Ziemi została oddalona na zawsze. Niestety, Starscream przejmuje dowództwo nad rozbitymi siłami Decepticonów i decyduje się powrócić na Ziemię, by ponownie podjąć walkę. Wkrótce okazuje się, że Skorpinox wykradł z bazy wojskowej ciało martwego Megatrona i ożywił go własną iskrą. Teraz Megatron szuka zemsty, a zniszczenie nie grozi już tylko Ziemi, ale i całemu wszechświatowi. Tymczasem nieświadomy niczego Sam odkrywa tajemnicę pochodzenia Transformersów…

Wielki sukces pierwszych "Transformersów" zaowocował serią sequeli. "Zemsta upadłych" jest pierwszym z nich i nie wnosi nic nowego w kwestii akcji, za to jeśli chodzi o efekty specjalne - idzie na całość! I choćby dlatego warto obejrzeć ten film.

Film s.f. USA 2009, reż. Michael Bay

"Transformers: Zemsta upadłych". Sprawdź datę emisji w telewizji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×