"Twoja twarz brzmi znajomo" odcinek 8. s. 10. Wygrał Rafał Szatan jako Andrea Boccelli! Włoska klasa sama w sobie! [WIDEO+ZDJĘCIA]

Co wydarzyło się w 8. odcinku 10. edycji "Twoja twarz brzmi znajomo"? Uczestnicy przemienili się w najbardziej znanych włoskich artystów. Na co swoją wygraną przeznaczył zwycięzca? Poznaj szczegóły!

Multimedia

"Twoja twarz brzmi znajomo" sezon 10. odcinek 6. - co się wydarzyło?

Na początku 8. odcinka 10. edycji "Twoja twarz brzmi znajomo" w hołdzie dla Montserrat Caballe, wystąpili Kasia Skrzynecka i Kacper Kuszewski. Zaprezentowali duet artystki z Jose Carrerasem. W tym odcinku królowały włoskie melodie. A nieobecną Małgorzatę Walewską, którą zatrzymały próby do spektaklu, zastąpił Włoch z krwi i kości – Stefano Terrazzino.

Zmiana składu jury! Co się stało? [WIDEO+ZDJĘCIA]Zobacz więcej

Jako pierwszy metamorfozę przeszedł Boogie, który wystąpił jako Domenico Modugno w piosence "Nel blu dipinto di blu". – Boogie mam wrażenie, że materia aktorska i zadania aktorskie coraz lepiej ci idą. I że się naprawdę w tym programie rozwijasz jak te skrzydła w Volare i mam nadzieję, że masz z tego taką samą radość jak my mamy radość z twojego rozkwitnięcia – oceniła Kasia Skrzynecka. Mateusz Ziółko wylosował Drupiego w "Sereno E". – W tym przypadku to była taka twoja interpretacja Drupiego i nawet się cieszę, że nie tak całkiem jeden do jednego, nie taki schrypiony, tylko taka piękna refleksyjna ballada jak upalne niedzielne popołudnie i lampka chłodnego bianco. Cudownie – mówił Paweł Królikowski.

Rafał Szatan wcielił się w Andreę Boccellego. Wykonał utwór "Brucia la terra". Po tym wykonaniu jurorzy bijąc brawo wstali. – Coś bardzo szlachetnego było w tym występie i podobnie jak w przypadku Mateusza, zapomniałem, że to jest program, że tu trzeba coś oceniać i słuchałem w zachwycie. Bardzo dziękuję – pochwalił Rafała Kacper Kuszewski. Kasia Maciąg i Paweł Jasionowski z 7. edycji show przeistoczyli się w Rominę Power i Al. Bano w "Felicita". – To był super występ, który dał mi uśmiech – komplementował Kasię Stefano Terrazzino. Adriana Kalska wkroczyła na scenę jako Zucchero w "Senza Una Donna". – Wizualnie perfekcyjnie, w głosie i w energii dzisiaj nie do końca mi się to z Zucchero złożyło. Marek Molak stał się Raffaellą Carrą w "A far l’amore comincia tu". – Jak zacząłeś rakieta poleciała w kosmos, bo nic nie było przerysowane, nawet powiedziałbym, że tak wypadłeś w bardziej dystyngowany sposób niż ona w oryginale. I też iluzję w głosie udało ci się uzyskać, że to brzmiało jak kobieta. Bardzo dobry występ – powiedział Kacper Kuszewski.

Michalina Sosna wcieliła się w Sophię Loren. Zaśpiewała "Tu vuo fa l’americano". – Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co tu dzisiaj widziałem (…). Okazało się, że ty po prostu wystarczy jak jesteś sobą i ty jesteś Sophią Loren – stwierdził Paweł Królikowski. Honorata Skarbek stała się Madonną w piosence "Like a Prayer". – Głos na początku był dla mnie 100 procent potem w trakcie ciut prze taniec ci ta barwa uciekła. Podobało mi się też, że fajnie prowadziłaś energię, że ona rosła (…). I przepięknie wygadasz – mówił Stefano Terrazzino. Potem specjalny występ dali Maciej Dowbor i Piotr Gąsowski wcielając się w piosence "Zuppa Romana".

Mateusz Ziółko zmierzył się z włoską legendą! Jak wypadł jako Drupi? [WIDEO+ZDJĘCIA]Zobacz więcej

Wszyscy jurorzy najwyższą notę przyznali Rafałowi Szatanowi. Uczestnicy zgodzili się z ich wyborem i 8. odcinek wygrał właśnie on. Czek na 10 tysięcy przekazał Fundacji "Zdążyć z pomocą" na leczenie Natalki Kaczyńskiej, która walczy z zanikiem mięśni. A już w kolejnym odcinku: Kasia Maciąg – Thomas Anders (Modern Talking), Adriana Kalska – Adele, Michalina Sosna – Sarsa, Boogie – Drake, Honorata Skarbek – Amy Lee (Evanescence), Mateusz Ziółko – Don Vasyl, Marek Molak – Eric Burton (The Animals), Rafał Szatan - Ian Gillan (Deep Purple).

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • ktoś już gdzieś napisał-jest Stefano jest zabawa :) ♥ jego autentyczność i energia przyciągają i się udzielają (gość)

    I profesjonalne uwagi i kontekst kulturowy. Widać, że jemu samemu ten odcinek sprawił wiele radości, a i pozwolił na wzruszający powrót do korzeni. Do większości tych utworów kiedyś tańczył lub sam je wykonywał. Po raz drugi do pr. wrócił Paweł Jasionowski. W duecie, ponownie jako Al Bano. Zanim dowiedziałam się, że Stefano będzie w jury liczyłam, że to on wystąpi z Kasią Maciąg. Szkoda, że tak nie było. Może byłoby lepiej bo Stefano bardziej wprowadziłby ją w klimat i bardziej pomógł. Tym bardziej, że Stefano wystąpił nie tak dawno na jednej scenie z Al Bano i Rominą. Z kolei ewidentnie było widać, że duże wrażenie zrobiła na nim Honorata. Tym jak wyglądała i jak się prezentowała na scenie. A propos sceny to występ otwarcia był niemal jak z prawdziwej sceny operowej. Zaś występ prowadzących-pierwszy raz pod koniec odcinka, a nie na początku-miał w sobie ogrom radości i entuzjazmu czyli tego co m.in. kochamy u Włochów i w Italii. (nawiasem mówiąc prowadzący byli kiedyś poza konkursem Al Bano i Rominą i nawet wykonywali tę samą piosenkę, ale teraz usłyszeć ją w konkursie to trochę co innego) Był to świetny pomysł na odcinek, świetnie zrealizowany, zdecydowanie najlepszy ze wszystkich odcinków tematycznych. Uwieńczony absolutnie w pełni zasłużoną wygraną Rafała Szatana. Najpiękniejszy występ odcinka zwieńczony taką samą liczbą punktów i od jury i od uczestników jak kiedyś poruszający, zwycięski występ Stefano Terrazzino jako Cesaria Evora. Tak na zakończenie- Stefano wypadł bardzo, bardzo dobrze jako juror tego programu. I myślę, że w przyszłości w razie potrzeby śmiało można mu proponować tę funkcję ponownie.

    28.10.2018 19:13

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×