"U pana Boga za piecem". Urocza komedia z życia polskiej ściany wschodniej [RECENZJA]

Autobus pełen handlarzy zza Buga zostaje napadnięty, a pasażerowie zmuszeni do zapłacenia haraczu. Jedynie Marusia zawiadamia policję. Zostaje zatrzymana jako świadek w przygranicznym miasteczku.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

W Królowym Moście życie płynie niespiesznie i spokojnie. Wielki świat i jego problemy są gdzieś tam daleko, a tu od lat największym autorytetem jest miejscowy ksiądz proboszcz (Krzysztof Dzierma). To on decyduje właściwie o wszystkim: radzi, gani i wspomaga mieszkańców. Robi świetną nalewkę, wędzi doskonałe wędliny, zbiera przedni miód ze swoich uli. A kiedy w miejscowości pojawia się urocza, choć trochę zagubiona Rosjanka Marusia (Ira Łaczina), przygarnie ją i pomoże znaleźć miejsce na ziemi i męża.

Urocza komedia z życia polskiej ściany wschodniej gdzieś w połowie lat 90. XX wieku. Ciepła, patrząca na świat z dobrotliwym uśmiechem i pobłażaniem dla ludzkich grzechów i słabości. Trochę tu wpływów szkoły czeskiej, trochę włoskich komedii obyczajowych z lat 50. i 60. I bardzo dobrze! W 2007 roku powstała kontynuacja przygód mieszkańców Królowego Mostu, czyli „U pana Boga w ogródku”.

Piotr Radecki

Komedia polska 1998, reż. Jacek Bromski

"U pana Boga za piecem" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×