"Ucho Prezesa". Robert Górski w centrum dowodzenia Polską. Co zrobi z taką popularnością? [RECENZJA]

Robertowi Górskiemu i ekipie z Kabaretu Moralnego Niepokoju wystarczyły zaledwie cztery odcinki internetowej satyry, by zawładnąć wyobraźnią miliona widzów. "Ucho Prezesa" cieszy się większą popularnością niż niejedna polska telenowela, a w oczekiwaniu na 5. odcinek, internet zalały fałszywe zapowiedzi kolejnych epizodów „Ucha Prezesa”. Co Robert Górski zrobi z taką popularnością? Jak oceniamy satyryczny serial o polityce?

Multimedia

"Ucho Prezesa" to internetowy miniserial satyryczny stworzony przez Roberta Górskiego i Kabaret Moralnego Niepokoju, w którym twórcy wyciągają na światło dzienne kontrowersyjne fragmenty polskiej polityki pod rządami Prawa i Sprawiedliwości. Mini produkcja Roberta Górskiego cieszy się ogromną popularnością w sieci i urosła już do rangi jednego z najważniejszych seriali w kraju. Doszło nawet do tego, że w oczekiwaniu na nowe odcinki, internet zalały fałszywe zapowiedzi kolejnych epizodów „Ucha Prezesa”. Co Robert Górski zrobi z taką popularnością? Jak oceniamy satyryczny serial o polityce?

Górski jako Ten Prezes

Co tu dużo mówić: Robert Górski sprawdza się w roli Jarosława Kaczyńskiego, ale oczywiście nie jest to odtworzenie 1:1. Wizualnie bardziej wpisywał się w Donalda Tuska z „Posiedzenia rządu”, za to w „Uchu Prezesa” solidnie buduje swoją postać na podstawie zaledwie kilku charakterystycznych smaczków. Grymas twarz, charakterystyczne mlaskanie i ton głosu oraz występująca na marynarce sierść kota, która mimo nikłych związków z rzeczywistością, ma jednak znamienny wpływ nie tylko na wiarygodność postaci, ale i odbiór samego Prezesa.

Kiedy premiera nowego odcinka satyrycznego miniserialu Roberta Górskiego? [WIDEO]Zobacz więcej

Bo nie ma co ukrywać, Górski w „Uchu Prezesa” robi Kaczyńskiemu dobry PR i kreuje go na sympatycznego staruszka, który ze stoickim spokojem próbuje zapanować nad ludźmi i wszechobecnym chaosem. Niby zwykły poseł, a jednak kierujący politycznym spektaklem z tylnego siedzenia – reżysera. Doszło w końcu do tego, że widzowie proszą o „więcej prezesa”, co w odniesieniu do obecnej sytuacji politycznej jest chyba trochę... nie do pomyślenia. Oczywiście zamiarem Górskiego nie było ratowanie wizerunku prezesa, a już tym bardziej jego ocieplanie. Jak przyznał w wywiadzie dla RMF FM Górski:

No chcąc nie chcąc oczywiście, że ocieplam, chociaż to nie było moją intencją. Główną intencją było to, żeby jakoś jednak dokuczyć.

Prawdziwym kierownikiem, a właściwie kierowniczką jest w serialu Pani Basia (w tej roli Izabela Dąbrowska) - pierwowzór sekretarki, a obecnie szefowej biura Jarosława Kaczyńskiego Barbary Skrzypek. Pani Basia jak nikt inny dba o dobro Tego Prezesa pilnując, aby przez słynne drzwi gabinetu przy ul. Nowogrodzkiej, mogli przejść tylko najważniejsi ludzie (prezydent wciąż czeka na swoją kolej i być może w nowych odcinkach „Ucha Prezesa” zobaczymy w końcu spotkanie Andrzeja Dudy z Jarosławem Kaczyńskim. Serialowa pani Basia to niezbyt sympatyczna postać, z którą (chyba) większość z nas nie chciałaby mieć do czynienia, ale jak przyznają dziennikarze polityczni, w rzeczywistości pani Skrzypek to kobieta do rany przyłóż.

Uwadze nie może również umknąć postać Mariusza (w domyśle poseł Mariusz Błaszczak), w którego wciela się Mikołaj Cieślak - prawa ręka prezesa, człowiek, który zawsze mówi „tak”, nawet jeśli myśli „nie”. Wszystko oczywiście po to, by nie podpaść naczelnikowi państwa. Tutaj trzeba zwrócić uwagę, że w rzeczywistości to nie Błaszczak, a Joachim Brudziński urzęduje na Nowogrodzkiej i doradza prezesowi w różnych kwestiach, ale jak wyjaśnia Górski, to właśnie szef MSWiA skleił się mu z prezesem. Był zawsze taki obrazek z Sejmu, że oni siedzą w pierwszej ławie i ten mu coś mówi do ucha albo coś mu sufluje.

Paradoksalnie najjaśniejszym punktem dotychczasowych odcinków „Ucha Prezesa” był jednak minister obrony narodowej, a właściwie minister wojny – Antoni Macierewicz. Brawa należą się tutaj Wojciechowi Kalarusowi, który w brawurowy sposób wykreował postać pana od zamachów.

Mnie się czasem wydaje, że to jest całkowity wariat. A czasami myślę, że to on właśnie robi z nas wariatów. A wiesz, co jest w tym wszystkim najgorsze? Że jedno drugiego nie wyklucza - Ten Prezes.

I choć detale budujące postać Tego Prezesa, jak i cała otoczka historii, zaczynając od współpracowników, kończąc na wystroju słynnego gabinetu, a nawet czołówce wydają się dopracowane w każdym calu, tak scenariusz i dialogi wciąż pozostawiają chyba wiele do życzenia.

Serial sprawia wrażenie realizowanego na szybko, a pomysły wydają się czerpane jedynie z nieograniczonego pod tym względem za rządów PIS źródła żartów i prześmiewczych memów – Internetu. Nie mówię, że to źle, inspiracji można przecież szukać wszędzie i ostatecznie wystarczy tylko po nie sięgnąć, co zresztą zrobił Górski, ale projekt, który aspiruje do miana serialu, od strony scenariuszowej powinien robić lepsze wrażenie. Brakuje polotu, a całość wydaje się zamknięta w wąskich ryzach. Nie uważam, żeby Górski w swoim nowym projekcie jakoś szczególnie pojechał po rządzących, a co za tym idzie, stał się sztandarową postacią antyPiSu. „Ucho Prezesa” dostarcza nam (jedynie) rozrywki przetworzonej, pokazuje jak za rządów PIS bawi się internet, a nie sami twórcy, ale może właśnie o to chodziło.

Polacy doskonale się bawią i chcą więcej

Bawią się Polacy, bawią i czołowi polscy politycy, którzy w mediach chętnie wypowiadają się o nowej produkcji Górskiego. Głośno było już o wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który skrytykował twórców produkcji za... karmienie kota mlekiem. Kolejne odcinki „Ucha Prezesa” zdążyli już zrecenzować Krystyna Pawłowicz czy Ryszard Czarnecki. Jarosław Gowin przyznał natomiast, że byłby zawiedziony, gdyby nie pojawił się w kolejnych odcinkach „Ucha Prezesa”. Trudno powiedzieć, czy politycy faktycznie mogą pochwalić się aż tak dużym dystansem do siebie, ale przecież nie ważne co i jak mówią, ważne by mówili. W sieci wrze, ludzie chcą więcej, oby tylko posłowie PISu nie odebrali tego zbyt dosłownie.

Robert Górski zrealizuje serial komediowy dla TVP?Zobacz więcej

Swoją szansę zwęszyła nawet Telewizja Polska na czele z Jackiem Kurskim, która miała zaproponować Górskiemu emisję serialu na swoich antenach. Stacja, która w ostatnich miesiącach oskarżana jest o brak wiarygodności i działania w służbie partii rządzącej miałaby w ten sposób wytrącić opozycji potężny oręż z ręki. Nie trudno również zauważyć, że od czasu zmiany warty w budynku przy Woronicza 17, wszystkie siły skoncentrowane są na ocieplaniu wizerunek PIS-u i samego Prezesa Kaczyńskiego. Satyra Górskiego, byłaby więc bardzo pomocna w tych działaniach, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło, bo Górski (na szczęście) odmówił współpracy w służbie partii. „Ucho Prezesa” nawet bez telewizyjnego rozgłosu radzi sobie przecież doskonale, a według ostatnich wyliczeń, dotychczasowe cztery odcinki serialu obejrzano w sieci ponad 18 mln razy!

Historyczny moment

Kabaret Moralnego Niepokoju ma w swoim dorobku wiele udanych skeczów i wszelkiego rodzaju projektów scenicznych, ale to właśnie „Ucho Prezesa” przejdzie do historii. Rzadko się zdarza, aby produkcja tego typu zawładnęła masową wyobraźnią, dlatego już teraz można uznać to za ogromny sukces Górskiego i Kabaretu Moralnego Niepokoju. Po czterech odcinkach miniserial "Ucho Prezesa" może pochwalić się sporą rzeszą fanów, którzy z niecierpliwością czekają na nowy, 5. już odcinek. Kto tym razem pojawi się w centrum dowodzenia Polską – czyli słynnym gabinecie na Nowogrodzkiej?

Tematów do obśmiania nie brakuje, codziennie jesteśmy przecież zalewani coraz to bardziej absurdalnymi rewelacjami. Klimat do żartów ma się za rządów PIS bardzo dobrze, dlatego Górski ma w tej kwestii jeszcze sporo do zrobienia. Twórcom proponuję jednak zwolnić wszystkie blokady i dać się ponieść fali... politycznego absurdu. I nie chodzi mi wcale o jazdę po bandzie, a jedynie o dorzucenie swoich cennych pięciu groszy. Prezydencie i ministrze z San Escobar – mam nadzieję, że już wkrótce zobaczymy was w centrum dowodzenia Polską.

Przypominamy, że 5. odcinek "Ucha Prezesa" będzie można obejrzeć w internecie w środę, 15 lutego 2017 r. Kolejne epizody pojawią się odpowiednio: 22 lutego oraz 1, 8, 15 i 22 marca.

Nasza ocena: 6/10

Adriana Słowik
adriana.slowik@polskapress.pl

Ile odcinków będzie miało "Ucho Prezesa"?

Komentarze

Skomentuj
  • Robin (gość)

    Zgadzam sie z Agatha.

    30.12.2017 10:03
  • Alex44 (gość)

    Potęga tej produkcji polega WŁAŚNIE na tym, że jest bardzo wyważona i nie przerysowana. To największa siła "Ucha". Przerysowywali Tuska i to tam wtedy pasowało, ale Ten Prezes przerysowuje się sam i każda próba dodatkowej karykaturyzacji byłaby głupia... Nie zgodzę się też, że serial jest przygotowywany byle jak i na szybko. Po raz pierwszy widzę tak dobrze przygotowaną scenografię i tak dobre zdjęcia w produkcji kabaretowej. Zatrudniono naprawdę dobrych fachowców od produkcji. Widać to przy każdym kolejnym powrocie do danego odcinka - kiedy człowiek zwraca uwagę na światło, na fokusowanie, na rysowanie, na kolory - wszystko wydaje się tu dobrze przemyślane...

    11.02.2017 23:20
  • Alex (gość)

    Ja tu nie widzę żadnego ocieplenia. W każdej chwili widać kto tu tu rządzi i czyje jest najważniejsze ot choćby przyziemny przykład landrynek.

    06.02.2017 08:15
  • Agatka (gość)

    Nie wiem czemu probuje sie nam wmowic, ze prezes sie ocieplil... absolutnie nie widze tego tak. Jest bardzo pasludny w charakteru. Raczej sie zblizil bo normalnie z za ochrony za ponad 1 mln rocznie ma kontakt z suwerenem. Serial ukazuje JK i jego kukielki w naprawde przesmiewczym stylu. Zupelnie tez nie zgodze sie, ze pani Basia to postac "negatywna", w mojej ocenie jest jedyną szczera pania z tej calej bandy. Serial niestety jest slodko gorzki, z jednej strony pdragowujemy to co dzieje sie w naszym kraju z drugiej strony po kazdym uśmiechu przychodzi bolaca refleksja. Prosze po raz kolejny nam nie wmawiac, ze wizerunek JK zostal ocieplony, bo jest to knujacy szkodnik ktory nie szanuje swoich maskotek.

    05.02.2017 23:17
  • Cenzor (gość)

    "cieszy się ogromną popularnoŚĆ w sieci " -literóweczka do poprawy! :)

    05.02.2017 07:46
  • Adriana Słowik

    Moja opinia powstawała w oparciu o wszystkie cztery odcinki, a nie poszczególne epizody, które jak wiadomo różnią się od siebie m.in. natężeniem wykorzystania postaci Tego Prezesa - co za tym idzie, wpływu na wizerunek JK.

    03.02.2017 20:41
  • sceptyk (gość)

    Jesli w 4 odcinku Górski ocieplił wizerunek prezesa to ja chyba czegoś nie rozumiem!

    03.02.2017 19:30

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×