Underworld - film, recenzja, opinie, ocena

Wielki sukces "Wywiadu z wampirem" spowodował ponowne zainteresowanie horrorami, w których wampiry odgrywają ważne role.

Multimedia

NASZA OCENA: 3/5

Poszukiwano jednak nowej, bardziej współczesnej i atrakcyjnej formuły. Stąd m.in. pomysł na trylogię "Blade’a", której gwiazdą jest Wesley Snipes. Stąd też pomysł na "Underworld", gdzie oprócz wampirów pojawiają się także lykantropi, lepiej znani jako wilkołaki.

Wykształcone wampiry i brutalne wilkołaki (zwane też lykanami) od ponad 500 lat toczą ze sobą śmiertelną wojnę. Ludzie o tej wojnie nic nie wiedzą, ale też ludzie się w niej nie liczą. Oprócz jednego - Michaela Corvina. Cóż takiego w nim jest, że lykanie aż tak bardzo się nim interesują? - to właśnie postanawia odkryć jedna z wampirek, Selena. Ale wiedza, którą zdobędzie spowoduje, że życie jej i Michaela (do którego bardzo się zbliży), znajdzie się w wielkim niebezpieczeństwie...

"Underwold" jest debiutem reżyserskim Lena Wisemana, późniejszego reżysera "Szklanej pułapki 4.0". Budżet filmu nie był wysoki: wynosił 22 mln dolarów, czyli dokładnie tyle, ile kosztowała tylko jedna scena pościgu na autostradzie w "Matrix - Reaktywacja". Ale to wystarczyło, by film zarobił blisko 100 mln. I zapewnił Wisemanowi produkcję drugiej części.

To efektowne kino - oczywiście tylko dla tych, którzy lubią takie historie. Może niezbyt oryginalne (są tu echa kilku legend i komiksów), ale doskonałe jako rozrywka na sobotni wieczór. Dla Kate Beckinsdale i Lena Wisemana "Underworld" miał jeszcze jeden aspekt: poznali się na planie, a wkrótce potem wzięli ślub.

Piotr Radecki

Horror amer.-niem.-węg.-ang. 2003, reż. Len Wiseman

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×