"Unorthodox". Esty, która wybrała wolność mimo wszystko. To historia, która zostaje w pamięci na długo!

Gdy jedni ekscytują się kolejnym sezonem "Domu z papieru" lub wymieniają spostrzeżenia na ten temat, a inni spierają o to, czy w ogóle warto obejrzeć "365 dni" na Netflixie, my mówimy głośno: przestańcie marnować czas i włączcie "Unorthodox". To jest jeden z tych seriali, które trzeba zobaczyć.

Multimedia

"Unorthodox" - serial oparty na faktach

"Unorthodox" to historia dziewczyny, która postanowiła uciec od społeczności ortodoksyjnych Żydów. Esther Shapiro pochodzi z konserwatywnej chasydzkiej rodziny, która ustawiła jej małżeństwo. Młodziutka dziewczyna musiała dostosować się do restrykcyjnych zasad, o których zdaje się, że nie miała do końca pojęcia. Nie wytrzymywała jednak presji i chciała ułożyć życie na nowo. Tak samo jak jej mama, uciekła. Wybrała wolność i wyjechała do Berlina. Tam zaczyna się życie, jakiego nie znała. Zupełnie inne niż te, które wiodła w Nowym Jorku.

Skandalizujący film erotyczny od 1 kwietnia na Netflix! Warto obejrzeć?Zobacz więcej

Opowieść o Esty jest oparta na faktach. Powstała na podstawie książki Deborah Feldman "Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów". Autorka również musiała podjąć decyzję o ucieczce od rodziny. Różnią się natomiast wątki tego, co działo się z bohaterką serialu po ucieczce.

Cztery odcinki i trudny temat

"Unorthodox" to cztery naprawdę wciągające odcinki, które... szokują. Nie brakuje jednak momentów wzruszeń, które złamią nawet największego twardziela. I piszę to z całkowitą odpowiedzialnością. Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy główna bohaterka podejmuje decyzję o ucieczce od rodziny. W międzyczasie widz może zobaczyć, jak wyglądało życie Esty w rodzinie ortodoksyjnych Żydów. Począwszy od swatania z przyszłym mężem, aż do przygotowań ślubnych, ceremonii, nocy poślubnej, późniejszych relacji z rodziną i życia intymnego z mężem. Mimo, że są to jedynie cztery odcinki, nie jesteśmy atakowani różnymi niepowiązanymi ze sobą wątkami. Mówiąc najprościej, wszystko jest tutaj na swoim miejscu.

Dlaczego warto obejrzeć "Unorthodox"?

Argumentów jest kilka. Oto najważniejsze. Można lubić różnej maści produkcje, ta jednak należy do tych, które wręcz trzeba zobaczyć. Jest to historia oparta na faktach. Dla wielu odkrywa świat, o którym mogli wiedzieć mało. Oprócz tego, genialna gra aktorska Shiry Haas, która wcieliła się w Esty. 24-letnia aktorka zrobiła kawał dobrej roboty. Wykreowała niezwykle wiarygodną postać, która w żaden sposób nie była przerysowana.

Ulubiona pieśń Jana Pawła II w serialu Netfliksa! Kto i dlaczego śpiewa "Barkę"?Zobacz więcej

"Chyba jeszcze nie miałam takiej sytuacji, żeby główna bohaterka wzbudzała we mnie aż tyle emocji. Naprzemiennie albo żal i współczucie, albo swego rodzaju poirytowanie, złość, rozdrażnienie. Świetna gra aktorska" - czytamy w komentarzach w sieci. Serial naszpikowany jest emocjami, które trudno ubrać w słowa. Poznajemy bohaterkę w bardzo ważnym momencie jej życia, a w której nagle coś pękło.

Za zaletę dodatkowo można uznać chociażby to, że produkcyjnie serial nie został rozciągnięty na więcej odcinków i nie było nużących wątków. Cztery części doskonale sprawdziły się w tym, żeby starannie opowiedzieć trudną historię, która dla wielu może okazać się wstrząsającą. W ten też sposób nie odczuwa się też niedosytu, choć chciałoby się kontynuacji, by poznać dalsze losy Esther Shapiro.

"Unorthodox" - Historia, która zostaje w pamięci

Gdy inni oglądają "Dom z papieru" i są rozczarowani czwartym sezonem albo wylewają swoje frustracje na temat tego, jak bardzo zły jest film "365 dni", warto jednak włączyć "Unorthodox". Chociażby z tego względu, żeby zobaczyć, że (o ironio) w Nowym Jorku toczy się życie, które dla wielu jest czymś zupełnie niepojętym. "Jeden z lepszych seriali, które widziałam. Bardzo przemyślane zestawienie poszczególnych scen, ukazane emocje i problemy głównych bohaterów oraz kultura ortodoksyjnych Żydów. Historia, która zostaje w pamięci" - czytamy w komentarzach, które pojawiają się w mediach społecznościowych. I niech będzie to podsumowaniem tego, co można zobaczyć w tej produkcji.

Zobacz pierwsze zdjęcia z planu nowego serialu Ryana Murphy'ego dla Netflixa. Będzie olśniewająco!Zobacz więcej

Zobacz galerię

"Dom z papieru 4" - zwiastun:

Komentarze

Skomentuj
  • Kester (gość)

    To jest 90% kłamstwa w tym serialu hiperbolizuje się mnóstwo rzeczy jest to po prostu propaganda anty chasydzka

    07.04.2020 00:24

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×