"Usta usta". Zygmunt Malanowicz nie żyje! Stworzył wielką kreację w kultowym filmie Romana Polańskiego!

Zygmunt Malanowicz nie żyje. Jeden z najlepszych polskich aktorów, którego przez całe lata mogliśmy podziwiać na deskach warszawskiego Nowego Teatru, zmarł 4 kwietnia 2021 roku. Miał 83 lata.

Multimedia

Zygmunt Malanowicz nie żyje. Aktor, który stworzył ikoniczną już wręcz rolę w filmie "Nóż w wodzie" Romana Polańskiego, zmarł 4 kwietnia 2021 roku. Właśnie pożegnali go koledzy i koleżanki z Nowego Teatru:

4 kwietnia 2021 odszedł od nas Zygmunt Malanowicz. Nie wiemy, co napisać, bo żadne słowa nie oddadzą żalu i nie wypełnią pustki, jaką pozostawił ten wspaniały człowiek, przyjaciel, wielki aktor. Miał być Odysem w nowym spektaklu Nowego Teatru. Mamy nadzieję, że w ten sposób, trochę na skróty, ale dotarł do Itaki. Zygmuncie, żegnamy Cię dziękując za wszystkie wspaniałe chwile, które nam ofiarowałeś. Zespół Nowego Teatru

Wiesław Wójcik nie żyje! Grał w jednym z hitów TVP!Zobacz więcej

Zygmunt Malanowicz urodził się 4 lutego 1938 roku. W sezonie 1962/63 związany był z Teatrem Lubuskim w Zielonej Górze, w latach 1963-66 z Teatrem Dramatycznym w Poznaniu. W latach 1966-71 występował w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie, w latach 1975-78 w łódzkim Teatrze Powszechnym, przez kolejne dwa sezony w Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach. Od roku 1980 związany z teatrami stołecznymi: w latach 1980-82 aktor Teatru Studio, w latach 1982-91 Teatru Rozmaitości. W latach 2000-2003 występował w Teatrze Dramatycznym, w latach 2003-2008 ponownie w Teatrze Rozmaitości. Od roku 2008 do śmierci aktor Nowego Teatru w Warszawie.

Zygmunt Malanowicz miał na swoim koncie szereg doskonałych ról filmowych i telewizyjnych. Wystąpił w takich produkcjach jak m.in. "Nóż w wodzie", "Stawka większa niż życie", "Polowanie na muchy", "Hubal", "Droga", "Dyrektorzy", "Zamach stanu", "Dom", "Londyńczycy", "Ojciec", "Córki dancingu", "Cicha noc", "Dziura w głowie", "Marynarz bez łodzi" czy ostatnio "Usta Usta".

Aktora wspomina także Maciej Stuhr, który z Zygmuntem Malanowiczem dzielił w Nowym Teatrze garderobę:

Źródło: TVN/x-news

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Teresa Bladzich (gość)

    Odszedł mój ostatni idol polskiej sceny. Najpierw był Niemen potem Grechuta a teraz Krzysztof. Skoro są potrzebni w angielskich chórach to cóż .....

    08.04.2021 11:42
  • Swojak (gość)

    Krzysztof krawczyk był ikoną muzyki

    07.04.2021 21:59
  • Ewcia (gość)

    Odchodzą wybitni zostaje miernota której jedynym osiągnięciem jest pokazanie golizny i luksusów Szkoda że nie można zajrzeć im do głowy czy tam coś się znajduje

    06.04.2021 12:45

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×