"Uwikłanie". Trzymający w napięciu kryminał z misternie budowaną intrygą [RECENZJA]

Już od pierwszych ujęć wiadomo, że będzie to kryminał w pięknych okolicznościach przyrody… i miasta.

Multimedia

NASZA OCENA: 7/10

Podczas spotkania terapeutycznego prowadzonego metodą ustawień rodzinnych Hellingera, ginie jeden z uczestników grupy terapeutycznej Telak. Prowadzący terapię znany psycholog Rudzki oraz pozostali członkowie „ustawienia”, dla komisarza Smolara i współpracującej z nim prokurator Agaty Szackiej, są głównymi podejrzanymi. Szybko okazuje się, że zabójstwo Telaka mogło mieć związek ze zbrodniami politycznymi esbeków sprzed 1989 roku, które – gdyby je ujawnić – stałyby się bardzo niewygodne dla wpływowej grupy osób.

„Uwikłanie” jest dosyć swobodną ekranizacją kryminału Zygmunta Miłoszewskiego i jednym z lepszych kryminałów, jakie ostatnio widzieliśmy. Reżyser filmu Jacek Bromski wprowadził wprawdzie sporo zmian do oryginału, ale główne przesłanie kryminału jest bardzo czytelne. A jest nim nie pozwalający na posiadanie złudzeń obraz pracy w wymiarze sprawiedliwości, który ze sprawiedliwością i dążeniem do prawdy nie ma wiele wspólnego. W ukazanym nam świecie nie ma żadnego prawa, stosunki które tam panują podszyte są strachem, nieufnością, a strategie tam obecne to szantaż i zastraszenie. Mrok i zepsucie tego świata skontrastowane są z miejscem akcji, bo też niepoślednie miejsce zajmuje w filmie Kraków, znakomicie sfotografowany, w bardzo zaskakujących kontekstach. By nie być gołosłownym… ujęcia miasta (z kamery z helikoptera) będącego labiryntem uliczek z budynkami o barwie kości słoniowej i dachówkami w kolorze świeżo wyłuskanych kasztanów, zestawione są z głosami policjantów raportujących o przestępstwach przez krótkofalówki. Taki obraz tego miejsca miał na celu wykreowanie klimatu pewnej dekadencji, wyrobienie a nas wrażenia, że to widoczne dla turysty piękno miasta jest jedynie złudzeniem, tak naprawdę toczy go zepsucie.

Sporym atutem filmu jest szalenie atrakcyjna obsada aktorska. Grająca upartą prokurator Szacką Ostaszewska jest świetna, a diablo przystojny, Marek Bukowski, który wzorował się w swej roli na Jacku Nicholsonie z „Chinatown” Polańskiego, wykreował niejednoznaczną postać z tajemnicą. Dodatkowym smaczkiem w ich relacji jest fakt, iż owi bohaterowie byli w przeszłości parą, więc oprócz zawodowych relacji wyczuwa się między nimi elektryzujące napięcie. W rolach drugoplanowych i epizodach również zobaczymy znakomitych aktorów, więc nawet jeśli kogoś nie interesuje dziedzictwo esbeków może się porozkoszować aktorstwem.

Beata Cielecka

"Uwikłanie" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×