"Vabank". Jacek Chmielnik odszedł zbyt wcześnie. Jego tragiczna śmierć wstrząsnęła wszystkimi. Tak dziś wyglądają dzieci aktora

Jacek Chmielnik był jednym z najpopularniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych. Jego tragiczna śmierć wstrząsnęła całym środowiskiem aktorskim. Jacek Chmielnik odszedł dokładnie 14 lat temu. Przypominamy sylwetkę cenionego aktora.

Multimedia

Jacek Chmielnik kariera

Jacek Chmielnik zasłynął rolami w komediach Juliusza Machulskiego. Widzowie uwielbiali go za kreacje w "Vabank" i "Kingsajz", "Polskich drogach" oraz "Nad Niemnem". Występował także w serialu Polsatu "Samo życie", w którym wcielał się w postać Wiktora, dziennikarza tytułowej gazety. Chmielnik przez całe swoje życie związany był także z teatrem. Grał na scenach w Warszawie, Kaliszu, Poznaniu i Łodzi a za swoje role był wielokrotnie nagradzany. W latach 90. pełnił stanowisko dyrektora Teatru Nowego w Łodzi, oprócz tego napisał kilka sztuk teatralnych.

Był bardzo skromnym, pełnym pokory człowiekiem. Praca z nim była bezproblemowa, a wręcz niesamowicie przyjemna - tak wspominał go Juliusz Machulski, reżyser "Vabanku".

Grał serialowego Pietrka, a potem zniknął z telewizji. Co dziś u niego słychać?Zobacz więcej

Jacek Chmielnik odszedł zbyt wcześnie

Karierę 54-letniego gwiazdora "Samego życia" przerwała tragiczna śmierć. Jacek Chmielnik zmarł 22 sierpnia 2007 roku, wskutek porażenia prądem w swoim domku letniskowym w Suchawie pod Włodawą. Jak doszło do tragicznego wypadku?

Jak podawały różne źródła, aktor zszedł do piwnicy, aby naprawić zepsuty hydrofor. W budynku była wadliwa instalacja elektryczna. Prąd poraził go, kiedy stanął bosą stopą w kałuży wody. Ciało aktora znalazła jego córka, 26-letnia wówczas Julia Chmielnik. -Wszystko wskazuje na to, że na kontakcie, którego dotknął, wystąpiło przebicie prądu. Stwierdziliśmy tam napięcie 220 V. Aktor stanął w kałuży rozlanej wody. Miał pecha, gdyż do piwnicy zszedł na bosaka - mówił w 2007 roku Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

To miejsce, ten dom, mój nieżyjący już od 14 lat tata kupił dla naszej rodziny. Przeżyłem tu bardzo piękne wakacje dzieciństwa, czas dojrzewania i dorastania. Także tutaj, niestety, mój ojciec, w wyniku wypadku, zmarł. Ale, wbrew pozorom, to miejsce nie stało się dla mnie, dla naszej rodziny, jakimś sanktuarium traumy. To raczej przestrzeń, gdzie czuje się pozytywną obecność taty. I ja się tu czuję na miejscu. Podobnie jak moja mama i siostra. Musimy tu przyjeżdżać, żeby się zresetować. Bo to jest miejsce, które - w przeciwieństwie do świata wokół - niewiele się zmienia. Ten dom to ostoja. Przystań. - opowiadał w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim Igor Chmielnik, syn zmarłego aktora.

Gwiazda piosenki wiele wycierpiała i zmarła zbyt wcześnie. Mąż i syn nie chcieli życia w blasku fleszyZobacz więcej

Tragiczna śmierć Jacka Chmielnika wstrząsnęła jego rodziną, a także całym środowiskiem aktorskim. -Widzowie znają go głównie z ról komediowych, ale pod maską komika i wesołej osoby, okazał się bardzo wrażliwym i poważnie myślącym człowiekiem - opowiadał Jan Kidawa-Błoński. Aktor miał dwoje dzieci: córka Julia została dyrygentką i trenerkę dykcji i śpiewu. Przygotowywała wokalnie uczestników programu "Twoja twarz brzmi znajomo". Syn Igora poszedł w ślady ojca i został aktorem.

Tata był bardzo intensywnym człowiekiem. Mocnym. Zawsze go było dużo po prostu. Wydawało się, że to on nam ten świat organizuje i sprawia, iż jest tak pięknie wokół. Mimo tragedii, która wydarzyła się w Suchawie, nie moglibyśmy z niej zrezygnować, bo była ona najpiękniejszym prezentem, jaki tata zrobił rodzinie - mówiła Julia Chmielnik w rozmowie z Życiem na Gorąco.

W galerii znajdziecie zdjęcia Jacka Chmielnika, a także jego dzieci: Julii i Igora.

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×