Whitney Houston nie żyje! Miała 48 lat

Gwiazdę znaleziono martwą w wannie w apartamencie w hotelu "Beverly Hilton".

Przyczyny śmierci nie są znane. Ciało piosenkarki znalazł hotelowy ochroniarz, który wezwał pomoc. Na to było jednak już za późno.

Nie ma powodu do podejrzeń, że ktoś mógł się przyczynić do śmierci. Wiadomo jednak, że Houston od lat zmagała się z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu. Przed śmiercią nieźle też bawiła się z przyjaciółmi w hotelowym barze. Było głośno, wesoło i sporo alkoholu - przekonują obserwatorzy. Nikogo to jednak nie dziwiło, bo zatrzymało się tam sporo gwiazd, które przybyły na rozdanie nagród Grammy. Po śmierci Houston w jej apartamencie znaleziono tylko środki wydawane na receptę.

Sama uroczystość odbędzie się mimo śmierci gwiazdy. Prawdopodobnie większość nagrodzonych oraz występujących osób, odda hołd zmarłej piosenkarce. Część z nich już to zrobiła na Twitterze:

"Mam złamane serce i oczy pełne łez po szokującej śmierci mojej przyjaciółki, niezrównanej Whitney Houston. Nigdy nie zapomnimy tego jednego z najwspanialszych głosów na ziemi" - napisała Mariah Carey.

"Właśnie usłyszałem tę wiadomość. To niesamowite. Zamilkł jeden z najwspanialszych głosów. Niech odpoczywa w pokoju" - to Justin Bieber.

"Jestem załamana. Jestem kompletnie załamana wiadomością o Whitney Houston. Tak tragiczny jest los" - Paula Abdul...

Houston osierociła córkę Bobbi Kristinę z małżeństwa z Bobbym Brownem.

Gwiazda sprzedała około 200 milionów płyt, zdobyła dwie nagrody Emmy, sześć Grammy, 30 nagród Billboardu, 22 American Music Awards, a jej album "Whitney" był pierwszym kobiecym triumfem na Billboard Charts.

FILM https//youtu.be/eH3giaIzONA

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×