Wiek niewinności - film, recenzja, opinie, ocena

Nowy Jork, lata 80. XIXw. Młody, ale zdolny prawnik Newland Archer (Daniel Day-Lewis) ma wkrótce ożenić się z piękną i majętną May Welland (Winona Ryder), pochodzącą ze znanego i szacownego rodu Mingottów.

Multimedia

NASZA OCENA: 3/5

To umocni jego pozycję towarzyską, a zarazem otworzy przed nim drzwi do wielkiej kariery. Nic więc dziwnego, że chciałby jak najszybciej złożyć przysięgę małżeńską, jednak rodzina Wellandów upiera się przy tradycyjnym, dość długim okresie narzeczeństwa. Wtedy pojawia się kuzynka jego wybranki, atrakcyjna hrabina Ellle Oleńska (Michelle Pfeiffer). Jest w trakcie rozwodu, co skazuje ją na częściowy ostracyzm towarzyski. Ale Newland zupełnie się tym nie przejmuje - jest coraz bardziej zauroczony hrabiną, która też nie jest obojętna na jego obecność. Ich coraz bliższe kontakty zaczynają zagrażać planowanemu małżeństwu z May Welland…

Trzecia ekranizacja nagrodzonej Pulitzerem powieści Edith Warton z 1921 r. dostała pięć nominacji do Oscara i jedną statuetkę (za kostiumy) oraz cztery nominacje do Złotego Globu i również jedną statuetkę (dla Winony Ryder, nominowanej również do Oscara). Jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że ten wystawny, zrealizowany z charakterystycznym dla Martina Scorsese rozmachem melodramat jest piękną, ale mimo wszystko pustą produkcją. Sztuką dla sztuki.

Piotr Radecki

Melodramat USA 1993, reż. Martin Scorsese

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×