"You Are Wanted". Amazon goni Netfliksa? Jak prezentuje się ich serial o hakerach? [RECENZJA]

Amazon Video w Polsce wciąż jeszcze nie jest rozpowszechnioną oraz rozpoznawalną platformą oferującą treści na życzenie. Póki co Amazon zdecydowanie przegrywa w rywalizacji z Netfliksem oraz ShowMaksem, ale może jednak warto zainteresować się jego ofertą? „You Are Wanted” to pierwszy niemiecki serial wyprodukowany przez Amazon Video, a my sprawdziliśmy, czy jest to produkcja godna uwagi!

Multimedia

Serial rozpoczyna się w mocnym stylu, gdy już w pierwszych minutach obserwujemy płonącego mężczyznę, któremu okno pomyliło się z Wielką Krokwią. Czemu zdecydował się na tak dramatyczny ruch? Na rozwiązanie zagadki będziecie musieli poczekać sześć odcinków, gdyż tyle liczy pierwszy sezon. Głównym bohaterem produkcji jest kierownik luksusowego hotelu, Lukas Franke (Matthias Schweighöfer), który wraz z żoną (Alexandra Maria Lara) i synem (Franz Hagn) wiedzie spokojne, stabilne oraz harmonijne życie na przedmieściach Berlina.

Tyle, że sielanka to nie jest to, co chcą oglądać widzowie, dlatego życie Lukasa dość szybko się komplikuje. Wystarczył jeden nieprzemyślany ruch, chwila nieuwagi i życie głównego bohatera zamienia się w piekło. Skradziono mu tożsamość i wrobiono w nieudany zamach terrorystyczny, przez co stał się kimś w rodzaju zwierzyny, na którą poluje zarówno policja, jak i haker, doskonale bawiący się jako nowy scenarzysta życia pana Franke.

Scenariusz serialu bardzo mocno osadzono w niemieckiej rzeczywistości i chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, że bezpośrednią inspiracją do napisania skryptu była ujawniona kilka lat temu afera, w której okazało się, że amerykański wywiad NSA szpieguje rządowe instytucje w Niemczech. WikiLeaks i Anonymous to kolejne tropy. Swoją drogą to nie pierwsza niemiecka produkcja, która opowiada o świecie cyberprzestępczości i hakerach, wszak w 2015 roku na ekranach kin mogliśmy oglądać całkiem udane „WHO AM I. Możesz być kim chcesz”.

Wartością produkcji jest jej aktualność. Autorzy zwracają uwagę, że nasze życie – czy nam się to podoba czy nie – zostało zdominowane przez urządzenia cyfrowe. Można z tego żartować, ale żyjemy w rzeczywistości, w której masowa awaria Internetu byłaby porównywana do podobnej skali awarii prądu. Idąc tym tropem dalej, w „You Are Wanted” można doszukać się czegoś na kształt misyjności, wszak serial dobitnie nam pokazuje, aby z głową korzystać z Internetu, a także mieć na uwadze to, co na swoich tabletach, smartfonach czy komputerach robią dzieci. Dzisiaj często nikt nie musi nam kraść danych, bo sami podajemy je w sieci na tacy.

"4 Blocks". Honor, rodzina i kokainaZobacz więcej

Serial został przyjęty dość chłodno przez krytykę w Niemczech. Zarzuty można zrozumieć, bo faktycznie scenariuszowo nie zawsze jest dobrze. Czasami scenarzyści zbytnio idą na skróty, uciekają w schematy i klisze (zahukany haker ubrany w bluzę, siedzący od rana do wieczora w jakiejś kanciapie, błagam), a nawet używają zabiegów kojarzonych z tanimi filmami akcji, czego dobitny pokaz otrzymujemy w ostatnim odcinku. Miejscami naprawdę można złapać się za głowę patrząc na głupotę i naiwność bohaterów, a do tego pojawia się kilka wątków, które nie zostają należycie rozwinięte, jakby nie obchodziły autorów.

To jednak nie zmienia faktu, że całość się całkiem nieźle ogląda i po zakończeniu jednego epizodu, aż chce się odpalić kolejny. To zapewne zasługa dynamiki opowieści, bo akcja jest płynna, nie ma zbędnych przestojów i cały czas coś się dzieje. Do tego produkcja świetnie prezentuje się ze strony technicznej. Wygląda inaczej niż większość niemieckich seriali, wręcz oglądamy tytuł zrealizowany z rozmachem filmu fabularnego, a nie produkcji telewizyjnej. To się ceni.

Gwiazdą „You Are Wanted” jest Matthias Schweighöfer, który dodatkowo – wraz ze swoim stałym współpracownikiem, Bernhardem Jasperem – jest również reżyserem oraz producentem serialu. Co za tym idzie, Schweighöfer niemal cały czas gra na siebie i próbuje zagarnąć ekranową przestrzeń w każdej scenie. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż urodzony w 1981 roku aktor już od jakiegoś czasu chce zerwać ze swoim komediowym wizerunkiem, ze stereotypem że w każdej roli gra samego siebie (co zostało świetnie sparodiowane w „Kokowääh 2”) i aż łaknie poważniejszych ról. „You Are Wanted” mu taką kreację zapewniło.

Ale ten serial to nie jedynie Matthias Schweighöfer. Przecież w obsadzie znalazła się też Karoline Herfurth, chociaż potencjału jej postaci zupełnie nie zdołano wykorzystać. Ciekawie zaprezentowała się Alexandra Maria Lara, znana polskim widzom z filmu Andrzeja Jakimowskiego „Imagine”, ale najciekawszą oraz najbardziej charakterną postać stworzyła Catrin Striebeck. W jej bohaterce była nutka przerysowania, ale wszystko nadrabiała charyzmą.

„You Are Wanted” nie jest produkcją wolną od wad. Gdyby scenariusz był bardziej dopracowany, mniej skupiał się na powielaniu schematów, a bardziej rozwinął wątki poboczne oraz bohaterów, to byłoby bardzo dobrze. A tak jest tylko nieźle, gdyż mimo wszystko serial od początku do końca przyzwoicie się ogląda. Trudno nie kibicować głównemu bohaterowi i prawdopodobnie to zadecydowało, że z chęcią odpalałem kolejne odcinki tej opowieści. I fakt, że powstaje drugi sezon, niezmiernie mnie cieszy.

Ocena: 6/10

Krzysztof Połaski
krzysztof.polaskI@telemagazyn.pl

"YOU ARE WANTED" MOŻECIE OBEJRZEĆ NA PLATFORMIE AMAZON PRIME VIDEO

Recenzja została pierwotnie opublikowana 3 czerwca 2017 roku.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×