Z miłości do gwiazd - film, recenzja, opinie, ocena

Co pewien czas plotkarskie serwisy donoszą o psychofanach płci obojga, którzy prześladują gwiazdy show biznesu, przede wszystkim aktorki i aktorów.

Multimedia

NASZA OCENA: 3/5

Warto przypomnieć, że John Hinckley Jr, który dokonał zamachu na prezydenta Reagana, tłumaczył, że chciał w ten sposób zwrócić uwagę Jodie Foster, którą wcześniej nękał listami i telefonami z wyznaniami miłości. Powstało również kilka filmów poświęconych takim osobom, choćby niezły thriller "Fan" z Robertem DeNiro i Wesleyem Snipesem. Ale chyba nigdy - komedia taka jak "Z miłości do gwiazd".

Robert (Kad Merad) jest zafascynowany aż trzema gwiazdami kina: dojrzałą Solange (Catherine Deneuve), seksowną i pociągającą Isabelle (Emmanuelle Béart) i dopiero zaczynającą karierę, choć na swój sposób już fascynującą, Violette (Mélanie Bernier). Jednak jego fascynacja przekształca się w chorobliwą obsesję, która nie tylko rujnuje jego życie rodzinne, ale również zaczyna zagrażać karierze zawodowej artystek. Kobiety zbierają więc siły i postanawiają dać nauczkę swojemu prześladowcy, dołącza do nich również żona Roberta, pragnąca ratować swoje małżeństwo. Razem tworzą diabelski plan, który ma raz na zawsze oduczyć Roberta wtrącania się w cudze życie…

Piotr Radecki

Komedia francuska 2008, reż. Laetitia Colombani

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×