Zabij mnie, glino - film, recenzja, opinie, ocena

Groźny przestępca Jerzy Malik (Bogusław Linda) ucieka z więzienia.

Multimedia

NASZA OCENA: ZDECYDOWANIE WARTO OBEJRZEĆ

Schwytany przez kapitana Popczyka (Piotr Machalica), ucieka ponownie - tym razem w towarzystwie młodego Seweryna (Zbigniew Zamachowski). Po zdobyciu fałszywych dokumentów jego celem jest zemsta na Popczyku. Włamuje się więc do jego mieszkania, ale zastaje tam tylko żonę kapitana i jej kochanka, których zabija. Od tej chwili pościg za Malikiem nabiera dla Popczyka dodatkowego znaczenia - osobistej zemsty.

Biorąc pod uwagę czas, miejsce i okoliczności, to nie miało prawa się udać. A jednak wyszedł dobry film, który nawet dziś ogląda się z zainteresowaniem. To zasługa Bromskiego - scenarzysty i reżysera, który "wyjmując" akcję z polskiego tu i teraz, stworzył historię uniwersalną - oraz obsady. Machalica znakomicie się sprawdza jako kapitan Popczyk walczący z przestępcami i problemami osobistymi. Natomiast Linda… Ha, jeśli ktoś chce się dowiedzieć, skąd Pasikowski wziął pomysł, by właśnie z niego zrobić pierwszego twardziela III RP, powinien obejrzeć "Zabij mnie, glino". Aktor jest trochę młodszy ("Kroll" pojawi się za cztery lata), bardziej nerwowy, ale już ma w oku błysk i usta wygięte w lekko kpiącym uśmiechu, który wkrótce stanie się jego znakiem firmowym.

Piotr Radecki

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×