"Zakochani w Rzymie" Woody'ego Allena, czyli miłosne perypetie w Wiecznym Mieście [RECENZJA]

Komedia Woody'ego Allena, w której wśród gwiazdorskiej obsady pojawia się sam reżyser. Tym razem przedstawia widzom klika historii, których akcja toczy się w Rzymie.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

Woody Allen wymyślił sobie doskonały sposób na zarabianie pieniędzy: umieszcza akcję swojego nowego filmu w mieście, które skłonne jest sfinansować sporą część produkcji. Były już Wenecja ("Wszyscy mówią: kocham cię", 1996), Londyn ("Scoop - gorący temat", 2006), Barcelona ("Vicky, Christina, Barcelona", 2008), Paryż ("O północy w Paryżu", 2011), a teraz Rzym. Jakiś czas temu, nie tak znowu dawno, pojawił się nawet pomysł, by Warszawa zwróciła się do amerykańskiego reżysera z odpowiednią propozycją. Okazało się jednak, że stolicy Polski nie stać na taki pomysł. A szkoda, gdyż tego typu promocja to rzecz bezcenna w świecie, gdzie najważniejsza jest reklama i umiejętność sprzedaży samego siebie. Tym bardziej, jeśli w rolach głównych pojawią się znane gwiazdy. Jednak zamiast Warszawy tłem filmu Allena będzie Lizbona, Praga albo może Ateny lub jakieś inne miasto. I w tym kontekście historia, jaka będzie się tam rozgrywać jest, prawdę mówiąc, drugorzędna.

Bo w "Zakochanych w Rzymie" fabuła również nie jest porywająca czy oryginalna: to kilka zazębiających się amerykańsko-włoskich uczuciowych historii rozgrywających się w Wiecznym Mieście. Jest wśród nich przeciętny mieszkaniec Rzymu (Roberto Begnini), który niespodziewanie staje się największym celebrytą miasta, dwójka młodych Amerykanów (Greta Gerwig, Jesse Eisenberg), których związek przeżywa kryzys, znany architekt (Alec Baldwin) wspominający swoją młodość oraz zagubiona w trzewiach miasta para z prowincji (Alessandra Mastonardi, Alessandro Tiberi). Perypetie tych ostatnich (w których niemałą rolę odgrywa Penélope Cruz), to zarazem jawne nawiązanie do "Białego szejka", debiutanckiej fabuły Federico Felliniego, i hołd dla tego genialnego włoskiego reżysera. Mimo tego i kilku naprawdę znakomitych epizodów, prawdę mówiąc, ten film nie do końca zasługuje na osiem gwiazdek (m.in. z powodu powtarzalności pomysłów, ewidentnego niedopracowania niektórych wątków). Jednak moja słabość do Woody’ego Allena powoduje, że tym razem chętnie lekko zawyżę ocenę. Bo uważam, że na obcowaniu z tym reżyserem nigdy się nie traci.

Piotr Radecki

Komedia Włochy/Hiszpania/USA, 2012 reżyseria: Woody Allen

"Zakochani w Rzymie". Sprawdź datę emisji w telewizji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×