"Zasada przyjemności" [RECENZJA]. Nowy serial kryminalny CANAL+ nudzi czy intryguje? Oceniamy!

„Zasada przyjemności” zapowiadana była jako produkcja realizowana z ogromnym rozmachem. Reżyserujący całość Dariusz Jabłoński wyszedł poza polskie podwórko i do współpracy zaprosił twórców z Ukrainy oraz Czech, prezentując serial kryminalny, którego akcja osadzona jest we Wschodniej Europie. Dwa pierwsze odcinki „Zasady przyjemności” pokazują, że potencjał jest, ale…

Multimedia

"Zasada przyjemności" odcinek 1. w niedzielę, 9.06.2019 o godz. 21:00 w Canal+! - sprawdź program tv

No właśnie, zawsze jest jakieś ale. Fabuła „Zasady przyjemności” przedstawia się następująco; już w pierwszej scenie mamy do czynienia ze zwłokami, a to dopiero początek układanki, w której uczestniczą martwe dziewczyny, ich odcięte kończyny oraz służby kryminalne z Polski, Czech oraz Ukrainy. O co w tym wszystkim chodzi? Jaki jest klucz? Naturalnie otwierające serial epizody nie udzielą nam odpowiedzi na te pytania, aczkolwiek jako widz oczekiwałbym od twórców jakiejś większej kreatywności, bo w ostatnich latach serialowy rynek raczej dość mocno nasycił się mrocznymi dreszczowcami przepełnionymi kryminalnymi zagadkami. Mówiąc wprost: na ekranie niby coś się dzieje, ale często to wszystko jest bardzo schematyczne, ograne i zwyczajnie nudne. To ważne, bo serial musi zachęcić widza do dalszego seansu od razu, nie ma tutaj czasu na długą grę wstępną, tylko trzeba przejść szybko do konkretu, a tempo pierwszych epizodów pozostawia wiele do życzenia.

Jednakże nie chcę też oceniać całej warstwy fabularnej po dwóch odcinkach, bo coś mi podpowiada, że opowiadana przez Jabłońskiego historia jeszcze nie raz może zaskoczyć. W końcu za scenariusz „Zasady przyjemności” odpowiada Maciej Maciejewski, czyli człowiek, który napisał bezbłędnego „Glinę” Władysława Pasikowskiego. I tego „Glinę” miejscami, szczególnie w dialogach oraz klimacie, czuć. Całe szczęście. Mam trochę wrażenie, że większy problem tkwi w reżyserii, bo sporo tutaj głupotek, jak chociażby teoretycznie spektakularna scena pościgu, w której bohaterowie w minutę z trasy przy Dworcu Centralnym w Warszawie zjeżdżają na… wylotówkę z miasta. Naprawdę? Takie niedopatrzenia bardzo igrają z wiarygodnością opowiadanej historii, a takich wpadek jest więcej. To są te detale – cytując klasyka.

Struktura „Zasady przyjemności” podzielona jest na trzy bloki, z których każdy był fotografowany przez innego operatora. O ile operatorzy z Ukrainy i Czech postawili na dość pocztówkowe filmowanie swoich ojczyzn, tak polska część jest zdecydowanie najbardziej mroczna ze wszystkich. Zupełnie tak, jakby w Polsce cały czas była deszczowa noc. I to jest w porządku, ale większy problem mam z kliszami jakie występują chociażby w ukazywaniu Ukraińców. Tania wóda, rozwalone samochody, bieda i gaszenie fajek dłonią – witamy na Ukrainie!

"Rocketman". Filmowa biografia Eltona Johna już w kinach! Lepsza od filmu o Freddiem Mercurym?Zobacz więcej

Paradoksalnie też to właśnie ukraiński segment jest najciekawszy. Co prawda Serhij Franko (Sergei Strelnikov) to najbardziej typowy filmowo-serialowy pies, jakiego można napisać, ale jego partner robi ogromną robotę. Zresztą sami zobaczycie. Wątek czeski w pierwszych dwóch odcinkach wypada najnudniej, a polski potrafi zaskoczyć. Maciej Maciejewski w tym przypadku postawił na mocną bohaterkę kobiecą, która nie raz dostała od życia w cztery litery, ale też sama nie próżnowała i potrafiła skopać parę tyłków. Małgorzata Buczkowska odnajduje się w tej roli, chociaż momentami jest za bardzo teatralna, co szczególnie widać podczas… akcentowania bluzgów. Ciekawiej na ekranie wypadają Mirosław Baka i Robert Gonera. U tego drugiego widać echa jego kreacji z „Gliny”. Widać ten głód, zrezygnowanie, doświadczenie bohatera. Interesującego bohatera tworzy Dawid Czupryński – w tym przypadku przełamywane jest pewne tabu, ale więcej zdradzać nie będę.

„Zasada przyjemności” to serial z potencjałem. Widać, że wpakowano tutaj pieniądze i był na to wszystko jakiś pomysł, ale pierwsze dwa odcinki nie wybijają się ponad przeciętną. Ogląda się to dość bezboleśnie, jednak całość nie jest na tyle oryginalna, abym jako widz mógł się w pełni zaangażować. Chętnie się dowiem, jaki będzie ciąg dalszy tej opowieści, ale nie wiem, ilu innych widzów będzie równie cierpliwych.

Ocena: 6/10

Krzysztof Połaski
krzysztof.polaski@telemagazyn.pl

Recenzja została pierwotnie opublikowana 9 czerwca 2019 roku.

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Maks (gość)

    CZEGOŚ bardziej kretyńskiego jeszcze nie widziałem.Żadnej logiki i sensu.Wątki nie powyjaśniane do końca .Robienie głupca z oglądających.

    07.07.2019 23:17
  • Kasia (gość)

    Obejrzałam całość i polecam. Ogromnym atutem serialu jest obsada, tzn. brak "dyżurnych" aktorów, których widzimy w co drugim serialu i produkcji kinowej. Również muzyka zasługuje na pochwałę. Jak zwykle Michał Lorenc stanął na wysokości zadania.

    05.07.2019 10:53
  • Amelia (gość)

    Mnie pierwsze odcinki zdecydowanie zachęciły do obejrzenia, a potem to już w ogóle było tylko lepiej. Teraz jestem wkręcona na maksa w Zasadę przyjemności i szczerze... wolałabym, żeby ten serial jeszcze potrwał, a nie kończył się już niebawem :(

    02.07.2019 20:50
  • kakada (gość)

    Obejrzałam 2 pierwsze odcinki serialu i uważam ,że to całkiem przyzwoita zagadka kryminalna.Obsada dobra,młodzi aktorzy nie grają jak wyrzeźbieni z drewna.

    02.07.2019 09:44
  • Fernando (gość)

    kryminał godny uwagi, kilka odcinkow okazalo ze ptodukcja jest swietna, przemyslana i naprawde atrakcyjna dla widza

    29.06.2019 09:44
  • Wiola (gość)

    Ósmy odcinek wymiata. Muza świetna, Lorenc w czołówce i Daniel Spaleniak z utworem "Upadamy Tu" mistrzostwo. Role drugoplanowe całkiem wyraziste i ciekawe. Jak dla mnie bomba!

    27.06.2019 22:17
  • Olga (gość)

    Akcja rozkręca sie swoim rytmem, nie na siłę, twórcy nie sprzedają w pierwszym odcinku fajerwerków zeby przyciągnac widza.. broni się sam. aktorstwem, zdjeciami, zagadką i muzyką. brawo

    16.06.2019 11:07
  • tysia (gość)

    świetnie się zapowiada. co jest dla mnie dużym zaskoczeniem, bo nie miałam zbyt dobrych przeczuć. a jednak - można :)

    14.06.2019 23:51
  • Aśka (gość)

    Dla mnie wielkim plusem są aktorzy. Utalentowani, ale nieopatrzeni. Małgorzatę Buczkowską świetnie pamiętam z filmów Juliusza Machulskiego, a czeskiego aktora kojarzę z „Blade. Wiecznego łowcy” i „Krucjaty Bourne'a”. W „Zasadzie...” super sobie radzą na ekranie, mają charyzmę, no widać dobrą aktorską szkołę.

    14.06.2019 14:00
  • Magda (gość)

    Bardzo dobry serial, zrealizowany ze sporym rozmachem. Gdzieś czytałam, że ekipa filmowa wykorzystała na planie ponad 200 rozmaitych pojazdów! – motorówki, motocykle, śmigłowce, samoloty, statki, a nawet prawdziwą karetę :) Widać też dbałość o szczegóły. No jest moc, jest moc.

    13.06.2019 13:19
  • Renata (gość)

    Nie wiem jak reszta, ale mnie pierwszy odcinek zaskoczył bardzo na plus. Przede wszystkim oryginalne podejście do kryminału. Fajnie, że akcja odbywa się w kilku miejscach jednocześnie. Napięcie naprawdę budują dobrze. Zobaczymy jak dalej rozwinie się akcja, ale jestem dobrej myśli.

    11.06.2019 23:30
  • Renata (gość)

    Nie wiem jak reszta, ale mnie pierwszy odcinek zaskoczył bardzo na plus. Przede wszystkim oryginalne podejście do kryminału. Fajnie, że akcja odbywa się w kilku miejscach jednocześnie. Napięcie naprawdę budują dobrze. Zobaczymy jak dalej rozwinie się akcja, ale jestem dobrej myśli.

    11.06.2019 23:24
  • Ted (gość)

    Tym serialem Canal plus obraził inteligencję swoich widzów. Kogo wy tam zatrudnianie? A powołanie się na Most nad Sundem to już gotowy pozew do sądu o zniesławienie.

    11.06.2019 10:17
  • Ted (gość)

    Co za g.... o. Przy tym 2 sezon Belfra to mistrzostwo. Pani komisarz poniżej dna.

    11.06.2019 10:14
  • Zulu Gula (gość)

    Widz, byles w Odessie? Skad wiesz, jaka tam jest pogoda? Tak sie tylko pytam, bo wygladasz na specjaliste meteorologicznego...

    10.06.2019 19:29
  • Zajzajer (gość)

    No tak bo pogoda się nie może zmienić po godzinie ma zakaz

    10.06.2019 16:54
  • widz (gość)

    podpowiedzcie proszę gdzie od pierwszej sceny która odbyla się na plazy w pelnym sloncu lezakowalo w strojach plazowych towazystwo umknela mi cala jedna pora roku , po bodaj godzinie funkcjonariusze ukraińskiej policji przyjezdzaja w swetrach i kurtkach a następnego dnia w Pradze pada snieg ??

    cos mi tu nie pasuje

    10.06.2019 14:22
  • Sergi (gość)

    Obecnie jest tyle seriali że ciężko silić się specjalnie na oryginalność, by przyciągnąć widza, skoro ma to nie iść w parze z ich jakością. Myślę że warto czekać na rozwinięcie fabuły Zasady, póki co jest bardzo solidnie.

    10.06.2019 11:50
  • Magda (gość)

    Mi osobiscie sie podobało, akcja ma swoj rytm, nie nudzi,a le tez nie bombarduje efektami, co osobiscie barzdo mi sie podoba, bo dosc mam tych ameykanskich filmow akcji, nie o to tu chodzi. Ktos mial ciekawy pomysl, ze akcja toczy sie w trzech miastach europejskich. A jesli codzi o te "niedociagniecia", to naprawde chcielibyscie ogladac cała trase z Dworca Centralnego? bo ja nie...

    10.06.2019 10:20
  • alek (gość)

    Może teraz nastolatki chcą całego mocnego uderzenia w pierwszym odcinku - ja jestem zaciekawiony i czekam na kolejne

    10.06.2019 09:28
NowszeStarsze

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×