Zatrzymany przez policję Rafał Maserak: Nic nie zrobiłem!

Tancerz twierdzi, że został zatrzymany bez powodu.

Kilka dni temu na jednym z toruńskich osiedli trwała całonocna impreza. W końcu sąsiedzi wezwali policję, która próbowała uciszyć bawiące się towarzystwo. Jednak prośby nie skutkowały, a w dodatku jeden z mężczyzn - właśnie Rafał Maserak - zaczął wyzywać funkcjonariuszy, co skończyło się aresztowaniem. Tancerz przedstawia jednak inną wersję wydarzeń.

CZYTAJ TAKŻE: RAFAŁ MASERAK CHCE ZOSTAĆ AKTOREM MASERAKOWI NIE WOLNO TAŃCZYĆ?!

- Od razu dostałem gazem po oczach i wylądowałem na chodniku - wyznał w "Fakcie". Z kolei w "Super Expressie" wyjawił, że w chwili, gdy został zatrzymany, miał nieco ponad 0,5 promila alkoholu we krwi. Z pewnością ten argument miał stanowić przeciwwagę dla informacji udzielonych przez policję która zauważyła, że z przesłuchaniem Maseraka musiała poczekać do następnego dnia aż ten wytrzeźwieje. - Uważam, że zatrzymali nas za nic, tak naprawdę nic nie robiłem. Wychodziłem tylko z bloku i chciałem wsiąść do taksówki - żalił się Maserak. CZYTAJ TAKŻE: MASERAK SPEŁNIŁ MARZENIE CHOREJ DZIEWCZYNKI MASERAK BIERZE 10 TYSIĘCY ZA PRYWATNY TANIEC!

Komentarze

Skomentuj
  • Aroj (gość)

    To największy frajer medialny.

    30.08.2017 18:36

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×