"Zenek" [RECENZJA]. Życie to są chwile, czyli amerykański sen prostego chłopaka ze wsi. Warto obejrzeć film o Zenku Martyniuku?

"Zenek" to film, który łatwo obśmiać. Podejrzewam, że wiele głosów utrzymanych będzie w tonie: HEHE, PACZ HALYNA, O DISCOPOLOWCU FILM ZROBILI, HEHE, O RODOWICZ BY ZROBILI LEPIEJ LUB O INNYM GRECHUCIE. Jest to myślenie o tyle głupie, że temat sukcesu Zenka Martyniuka, jak i disco polo jako gatunku muzycznego będącego bękartem transformacji ustrojowej, jest szalenie ciekawy. Gorzej, że "Zenek" Jana Hryniaka kompletnie nie zdaje sobie z tego sprawy.

Multimedia

"ZENEK" - RECENZJA

Łatwo śmieszkować z "Zenka", z jego wyglądu, głosu oraz pochodzenia. Ot, prosty chłopak ze wsi, który ciężką pracą (tak, pracą) osiągnął sukces i mimo wypuszczania piosenek, które na portalu YouTube notują grube miliony wyświetleń, wciąż pozostaje sobą i swoją skromnością mógłby zawstydzić tabuny dużo mniej zasłużonych artystów. Tyle, że dla wielu określenie Zenka, prostego grajka z Podlasia, mianem "artysty" jest potwarzą. Gdy widzę komentarze, że "disco polo to nie muzyka" lub podobne, z których tryska poczucie wyższości wynikające z innego gustu muzycznego zmieszane z klasizmem, to chce mi się jedynie śmiać. A takie komentarze często można było spotkać na wieść o realizacji "Zenka" nawet wśród ludzi z branży filmowej. Tej branży, która przecież chce wspierać wykluczonych, ale jeżeli tylko ma okazję, to chętnie uderzy cegłówką w łeb kogoś, kto zdaje się nie pasować do tego światka. Ale zostawmy to, bo hipokryzja piekiełka filmowego to temat na zupełnie inny artykuł.

Najważniejsze, że szacunek do Zenka Martyniuka ma Jan Hryniak, gdyż sztama z gwiazdorem disco polo mocno wybrzmiewa z ekranu. Autor "Trzeciego" nie patrzy na Martyniuka z góry, tylko jego historię bierze jako przykład amerykańskiego snu w polskim przekładzie; prosty chłopaczyna z Podlasia, który ma skromne marzenia i w zasadzie wyłącznie chce ludziom sprawiać radość swoją muzyką, ma szansę robić to od lat oraz zarabiać, przenosząc się z remiz i zatęchłych spelun na wielkie festiwale, z benefisem w filharmonii włącznie. To robi wrażenie. Gorzej, że Hryniak w tym wszystkim gubi ostrość i chyba aż za bardzo skupia się na narodzinach muzycznej pasji młodego Martyniuka (Jakub Zając), pomijając lata późniejsze, gdy zaczynały się dziać rzeczy najciekawsze, czyli wybuch popularności zespołu Akcent, pierwszy romans z telewizją, wyjazdy zagraniczne i najważniejsze - miłość Polaków do disco polo. Tutaj jest ona sygnalizowana jedynie przez pojedyncze sceny, które wyglądają na dodane jakby od niechcenia, aby ratować scenariusz Marty Hryniak, która pominęła wszystko, co najważniejsze.

Jeżeli nastawiacie się na to, że "Zenek" zmierzy się analizą fenomenu Zenka Martyniuka bądź w ogóle gatunku disco polo, który mocno zakorzenił się w serduszkach Polaków, to srogo się zawiedziecie, bo ten film niestety nawet nie ma takich ambicji. I tego właśnie nie rozumiem, bo "Zenek" zaczyna się bardzo dobrze, tworząc wręcz modelowy przykład bohatera, który staje się gwiazdą mas, a później skrypt całkowicie pomija największe mięso. Akcja urywa się w 1993 roku, aby Martyniuk mógł powrócić w roku 2003 z twarzą Krzysztofa Czeczota i w akcji, która nigdy nie miała miejsca. Koniec "Zenka" jest zdecydowanie najgorszy, bo nie dość, że Czeczot zwyczajnie nie ma czego grać, to jeszcze wymyślona przez scenarzystkę akcja jest kuriozalnie głupia i bardziej powoduje śmiech niż trzyma w napięciu. To było zbędne, a w dodatku działa na szkodę pierwszej połowy, bo sugeruje, że życie Martyniuka jest tak nudne, że musiano wymyślać fikcyjne wydarzenia. Być może, ale wydaje mi się, że w życiu discopolowca znalazłoby się kilka smaczków, które byłyby lepszym zwieńczeniem tej fabuły. Do tego można doliczyć nieścisłości związane z biografią Martyniuka, która w rzeczywistości wyglądała ciut inaczej niż na ekranie, lecz to twórcy wybronią, wszak to film "inspirowany" życiorysem połowy zespołu Akcent.

"Zenek" to film, który zaskoczy nawet hejterów? Gwiazdy mówią, jaki naprawdę jest film o Martyniuku!Zobacz więcej

W tym tkwi największy problem "Zenka", bo to film wewnętrznie rozdarty, pomiędzy miłą dla oka, zabawną, czasami ocierającą się o lekką karykaturę, historię swojskiego chłopaka, który lubi śpiewać i chce być jak swoi anglojęzyczni idole, których piosenki spisuje fonetycznie, a niezdarną historią gwiazdora kochanego przez Polaków, w której nie mogło zabraknąć akcji rodem z taniego kryminału. I o ile końcowa część "Zenka" jest godna załamania rąk, tak początek filmu naprawdę ogląda się bardzo zacnie. Nie dość, że Hryniak dba o szczegóły, począwszy od scenografii, gdzie w tle walają się plakaty ówczesnych hitów czy rzeczy użytku codziennego, przez kostiumy pachnące z ekranu starą Polską, po kulturowe tło Podlasia, gdzie razem żyli Polacy i Romowie, a między tymi kulturami lawirował Martyniuk, magazynując w swojej głowie kolejne muzyczne inspiracje, co później w połączeniu z próbą naśladowania brzmienia swoich autorytetów, począwszy od Limahla po Papa Dance, zaowocowało narodzinami disco polo.

Słaby scenariusz starają się ratować aktorzy. Jakub Zając jako młody Zenek Martyniuk jest fenomenalny i to on sprawia, że "Zenek" w pierwszej połowie to wielkie widowisko. Szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o Krzysztofie Czeczocie, jednak widać, że skrypt bardzo mocno go ograniczał. Świetna jest Klara Bielawka, która dość prosto napisanej ekranowej Danucie Martyniuk stara się nadać charakter. Odkryciem "Zenka" jest Karol Dziuba. Jego Rysiek Warot, najlepszy przyjaciel Zenka i klawiszowiec "Akcentu", to facet z krwi i kości, który za swoim ziomo wskoczyłby w ogień.

"Zenek" to niespełniony film, który miał szansę być dobrym kinem. Szansy tej nie wykorzystał, aczkolwiek nie jest to też porażka, jaką wielu wróżyło na długo przed premierą. Tym większa szkoda, że się nie udało, bo była tutaj wyborna obsada, ciekawy główny bohater, a zabrakło dobrego scenariusza, który z historii Martyniuka wyciągnąłby coś ciekawszego niż wieczne coverowanie. Bo życie to są chwile, więc warto napisać na ich podstawie dobry scenariusz.

Ocena: 5/10

Krzysztof Połaski
krzysztof.polaski@telemagazyn.pl

Recenzja została pierwotnie opublikowana 14 lutego 2020 roku.

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • boguś (gość)

    Na zenka wybrałem po tej fali hejtu, chciałem zobaczyć o co chodzi. Mi mojemu mm mm... rozczarowaniu, to po prostu fajny prosty film. Ma swoje błędy Ale całość jest całkiem fajna

    30.03.2020 18:16
  • artur (gość)

    Arcydzielem nie jest. I raczej nie bedzie. Ale tez tego sie nie spodziewalam, za to naprawde zaskoczyl mnie film ze wzgledu na ujecia i sposob pokazania tego co bylo

    22.03.2020 18:28
  • michał (gość)

    Zenek to moim zdaniem całkiem udany film z miłą dla oka grą aktorską. Największe zastrzeżenia mam chwilami do scenariusza, ale klimat i muzyka skutecznie niwelują błędy. Z kina nie wyszedłem super zachwycony, ale nie był to czas stracony, a raczej miło spędzony.

    20.03.2020 18:52
  • Anka (gość)

    Film ok mógł by mieć co prawda lepszy scenariusz no ale trudno. Gra aktorów na 6 fajne niektóre sceny można było się pośmiać. Zenek ogólnie spoko polecam

    18.03.2020 00:13
  • Mirek (gość)

    Ja tam byłem i widziałem film, zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Bardzo lubię disco polo ale zdaję sobie sprawę że nie każdy za nią przepada albo się do tego przyznaję. Fajnie było zobaczyć początki kariery Zenka :)

    17.03.2020 22:45
  • MateuszK (gość)

    Widziałem film i nie był taki najgorszy , więc nie kumam czemu się go tak czepiacie

    16.03.2020 20:10
  • Maja W. (gość)

    Mnie tam się podobał film i miło było przypomnieć sobie tamte czasy. Lubię Zenka i dobrze się bawię przy disco. Szkoda że niektórzy nie potrafią się też do tego przyznać tylko hejtują bez sensu .

    08.03.2020 19:54
  • Maja W. (gość)

    Mnie tam się podobał film i miło było przypomnieć sobie tamte czasy. Lubię Zenka i dobrze się bawię przy disco. Szkoda że niektórzy nie potrafią się też do tego przyznać tylko hejtują bez sensu .

    08.03.2020 19:54
  • henka (gość)

    Całkiem dobrze się czuje po filmie Zenek. Słyszałam tyle złego i nie wiem czemu takie opinie. Raczej film jest przeciętny, choć był tak hucznie zapowiadany, ale ile jest gorszych filmów nawet polskiej produkcji, a takich opinii nie ma. Nie wiem czy sam aktor był dobrze dobrany, no ale Zenon to Zenon i nie łatwo go podrobić

    07.03.2020 15:59
  • Małgorzata (gość)

    Byłam w kinie na filmie z mężem w walentynki, lubię disko polo i słuchamy z mężem zespołu Akcent, ale przyznam że film nie zrobił założonego wrażenia by przeciętny ale nie najgorszy jak dla nas. Zastanawiam się tylko po co niektóre osoby mieszają politykę do opinii filmu bez sensu. Gdybym miała oceniać to dostał by 5/10 punktów .

    01.03.2020 21:03
  • Paulina (gość)

    Lata 80 i 90 rządzą. Kiedyś to się bawiło i to właśnie pokazuje ten film. Dla mnie to sporo wspomnień i to wspomnień które są ciagle żywe dzieki takim ludziom. Zenek jest moze nie od razu królem, ale symbolem polskich dobrych czasów

    29.02.2020 23:16
  • To ja (gość)

    To prawda film to dno

    21.02.2020 20:23
  • Jaga (gość)

    Wczoraj byłam w kinie na filmie. Nie żałuję, warto obejrzeć ten film. I popieram wypowiedz Judyty sierakowskiej : ,, Zdaniem Judyty Sierakowskiej polskie społeczeństwo, zdecydowanie katolickie, stawiające na rodzinne wartości, łatwo się z Martyniukiem utożsamia. Ma on przecież tę samą żonę od 19. roku życia i jednego syna. – Syn co prawda sprawia problemy, ale to tylko czyni go w oczach innych bardziej ludzkim – mówi reporterka.

    – Zenek kocha mamę, żyje na wsi, jeździ w rodzinne strony. Jest wyjątkowo grzeczny i kulturalny. Nie zawiedzie, nie wywoła skandalu, nie wda się w romans. Nikogo nie obrazi i o nikim się źle nie wypowie. Można na nim polegać jak na Zawiszy i jak zostanie poproszony o zaśpiewanie piosenki, to ją zaśpiewa. Jest bardzo przewidywalny i nie odbiła mu sodówka. I nawet jeżeli nie lubisz jego muzyki, to trudno ci powiedzieć o nim coś niemiłego. Jest swojski, tak jak swojskie jest disco polo, z tymi wszystkimi patriotycznymi i ułańskimi biesiadnymi korzeniami. "" To film o dobrym, pracowitym Człowieku i Artyście.

    16.02.2020 17:29
  • ona (gość)

    Każdy film o człowieku i jego pasji czegoś uczy, tan także ale są tacy odbiorcy kultury których nic nie ujmuje.

    15.02.2020 22:11
  • Magda (gość)

    To jest po prostu dno. " Bohater ";naszych czasów. Zenek w kinie, klasy licealne o profilu disco -polo.Promuje się tandete i kicz. Wstydzę się za to co zgotowalismy młodemu pokoleniu.

    15.02.2020 20:07
  • Mary (gość)

    Przecież wystarczy przełączyć kanał i oglądać np TVN i przestać wymadrzac sie na temat filmu Zenek czy muzyki disco polo. Jest wolnosc. Każdy ogląda to co lubi. Byłam wczoraj na tym filmie. Ciekawy , ukazujący pasję, skromnosc i determinację młodego człowieka. Polecam.

    15.02.2020 18:36
  • q (gość)

    do dupy ten serial

    15.02.2020 18:33
  • Komentatorka (gość)

    Nie oglądałam filmu i nie obejrzę. Bez zbędnych komentarzy - nalewka do grupy, która nie lubi i nie rozumie fenomenu muzyki disco polo. Nie mówię, że ludzie lubiący to są gorsi, ale każdy ma prawo do opinii. Bardziej denerwujące jest to, że TVP usilnie próbuje wpychać ludziom disco polo, atakując nim z każdej możliwej strony. Jak nie festiwale i specjalne koncerty, tak jeszcze filmy. Jakby specjalnie odcinano nas - widzów od prawdziwej sztuki i prawdziwych artystów. Zostawmy disco polo tam, gdzie jego miejsce - właśnie na imprezach u ludzi, którzy to lubią. Jeśli nasz abonament ma iść na coś takiego, to nic dziwnego, że mało kto go płaci. Jeśli płacimy to i wymagamy, a telewizja publiczna ma obowiązek puszczania różnorodnych rzeczy, by KAŻDY miał coś dla siebie. A póki co... nie stworzyła nic i chwilowo nie emituje nic, co byłoby np. dla mnie wartego uwagi. W swoim imieniu i mnie podobnych, dziękujemy za pamięć!

    15.02.2020 14:41
  • ło matko (gość)

    TVP i Jack Cursky sięgnęło dna!

    15.02.2020 10:59

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×