Złodziej w hotelu - film, recenzja, opinie, ocena

John "Kot" Robie (Cary Grant) był przed wojną znanym włamywaczem, którego specjalnością były kradzieże, których dokonywał wspinając się na fasady budynków i wchodząc przez okno.

Multimedia

NASZA OCENA: 5/5

Tej unikatowej techniki "nauczył się" w cyrku, gdzie był akrobatą. Kiedy cyrk splajtował, zaczął zarabiać w inny sposób. W czasie wojny odkupił swe grzechy i teraz zażywa zasłużonej emerytury na francuskiej Rivierze. Aż do momentu, gdy ktoś - wykorzystując jego technikę - dokonuje serii włamań. Podejrzenie oczywiście pada na Robiego, który musi uciekać przed policją i sam podjąć śledztwo, by wykryć włamywacza. Przy tej okazji poznaje urokliwą damę (Grace Kelly)...

Jeden z klasycznych filmów mistrza Hitchcocka, chociaż należący do kategorii tych lżejszych sensacji zapewniających lekka rozrywkę na wysokim poziomie. Film dostał trzy nominacje do Oscara i statuetkę za kolorowe zdjęcia. Przy okazji jednak to właśnie "Złodziej w hotelu" spowodował, że Grace Kelly zakończyła karierę filmową - podczas zdjęć poznała władcę Monte Carlo, księcia Rainiera III i już rok później została jego żoną. A że władczyni nie wypadało być aktorką, kino straciło urodziwą i utalentowaną aktorkę.

Piotr Radecki

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×