Znakomity start filmu "Moje córki krowy" w kinach

Znakomity start „Moje córki krowy”. Film Kingi Dębskiej notuje najlepsze kinowe otwarcie 2016 roku w Polsce. Agata Kulesza i Gabriela Muskała pobiły „Słabą płeć?”, znokautowały Rocky’ego i… wygrały „Gwiezdne Wojny”!

Multimedia

W miniony weekend na ekrany polskich kin trafiły wyczekiwane „Moje córki krowy” – polski film zaliczany przez amerykański serwis „The Village Voice” do grona najlepszych produkcji roku; zaraz obok hitów „W głowie się nie mieści” Pixara i „Mad Max: Na drodze gniewu”. Film Kingi Dębskiej, od pierwszych publicznych pokazów zbierając doskonałe recenzje widzów i krytyków, z miejsca podbił serca widowni kinowej. W premierowy weekend obejrzało go więcej widzów niż nowe „Gwiezdne Wojny” – łącznie 112 000 (licząc z przedpremierami – 132 000)! Równocześnie „Moje córki krowy”, wyróżnione w ramach 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni: Nagrodą Dziennikarzy, Nagrodą Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych oraz Nagrodą Publiczności – przebiły wynik komedii „Słaba płeć?”, animowanych „Fistaszków” oraz hollywoodzkiej produkcji „Creed. Narodziny legendy”, notując najlepsze otwarcie filmu kinowego w 2016 roku.

„Moje córki krowy” to ciepła, pozbawiona fałszu i tanich wzruszeń opowieść o relacjach rodzinnych, w której popis aktorstwa dają m.in. Agata Kulesza, Gabriela Muskała, Marian Dziędziel i Marcin Dorociński. „Wielkie kino to mało powiedziane” – pisał o produkcji Onet.

Debiutując z łączną frekwencją 132 000 widzów „Moje córki krowy” nie tylko zanotowały najlepsze kinowe otwarcie 2016 roku w Polsce, ale też były pierwszym filmem, który zdołał w weekend uzyskać większą ogladalność, niż królujące dotychczas w kinach „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy”. Co więcej, doskonale zaprezentowały się na tle innych zeszłorocznych hitów srebrnego ekranu. Ich wynik – po trzech dniach od premiery – jest wyższy m.in. od analogicznej frekwencji takich przebojów, jak: „Marsjanin”, „Everest”, „Dobry dinozaur” i „Paddington” z 2015 roku. A przypomnijmy, że każdy z tych hitów finalnie zakwalifikował się do Top 20 zeszłorocznego Box Office. Ponadto miarą sukcesu „Krów” jest fakt, że w poprzednim roku tylko trzy polskie produkcje zanotowały na starcie frekwencję powyżej 100 000 widzów: „Listy do M 2”, „Discopolo” oraz „Wkręceni”. Każdy z tych tytułów przekroczył w kinach wynik 700 000 widzów.

Moim marzeniem było takie skonstruowanie filmu, żeby widz na zmianę śmiał się i płakał, ale żeby wyszedł z kina zbudowany, a nie podłamany – mówiła przed premierą reżyser, Kinga Dębska. Znakomita frekwencja na starcie filmu „Moje córki krowy" pokazuje, że marzenia czasem się spełniają.

Komentarze

Skomentuj
  • muuuss (gość)

    Od 15

    24.01.2016 16:00
  • Pandora (gość)

    Wybieram się na ten film, a szukając informacji na jego temat trafiłam na krótką, ale bardzo ciekawą recenzję... książki. Pewnie gdyby nie czytamwszedzie.pl nie miałabym pojęcia o jej istnieniu. Zdecydowanie wstrzymam się chwilę z obejrzeniem filmu i zacznę od przeczytania książki, bo już ją zamówiłam. :)

    15.01.2016 20:01
  • WANDA K. (gość)

    FILM WZRUSZAJĄCY, ZABAWNY I ŚWIETNIE ZAGRANY. gRATULAC JE DLA TWÓRCÓW. wANDA

    12.01.2016 17:22
  • adachy. :D (gość)

    Film od ilu lat ?.

    11.01.2016 22:13

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×