"Zrozumiałem, że ciało jest narzędziem"

Zdradza Borys Szyc w "Super Expressie".

Multimedia

Aktor w rozmowie z tabloidem wspominał swoją pracę na planie filmu "Wojna polsko-ruska".

"Zrozumiałem, że ciało jest narzędziem. Postąpiłem podobnie jak De Niro - który jest dla mnie ikoną aktora - zmieniający swój wygląd na potrzeby kolejnej roli. Schudłem kilkanaście kilo, straciłem brzuch. I jak miałem tego ciała nie pokazać?!"- pyta.

Fakt, zanim Borys pojawił się na planie przez kilka miesięcy dużo trenował i stale był na diecie. Przyniosło to znakomite efekty. Jak Borys zniósł pracę na planie?

"W życiu zawodowym czegoś takiego, pewnej nadekspresji, mi brakowało: żeby móc mocno zagrać, zaszaleć. Przy tym projekcie wszedłem w rodzaj transu, odjazdu. Byliśmy z ekipą 24 godziny na dobę. Razem jedliśmy, piliśmy, czasem spaliśmy, dyskutowaliśmy. Wszyscy wiedzieli, że robią coś innego niż dotychczasowe realizacje i że nie możemy tego spieprzyć. Po zdjęciach byliśmy wyczerpani, a ja nadawałem się do sanatorium"- zdradza.

Ciężka praca nie poszła na marne. Powstał kolejny ciekawy film, a Borys zachował sylwetkę.

Czytaj także: Szyc najdroższy! Borys Szyc nie zagra w porno!? Szyc o obciachu!

Komentarze

Skomentuj
  • boczek (gość)

    Ciekawy film??? "Wojna..." to takie dziadostwo, że ludzie wychodzili z kina podczas projekcji. Co drugie słowo za pożyczone z łaciny potocznej (k... ch... - sami wiecie). Drugą kwestią jest to, że jak Amerykanie robią awatara to wydają na jego produkcje 200mln a film zarabia 2 mld,w Polsce na "Wojne..."wydali 2,4mln a film zarobił 800tyś zł. Rewelacja normalnie. I ostatnia kwestia do sanatorium to przydałoby się wysłać także Masłowską - a może nie do sanatorium a do psychiatryka.

    20.04.2010 18:19

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×