Agent nr 1

Polska 1972

Historia jednego z najlepszych agentów II wojny światowej - Jerzego Szajnowicza-Iwanowa, który zorganizował siatkę wywiadowczo-dywersyjną w okolicach Aten.

  • Czas trwania: 87 minut, Gatunek: Dramat wojenny
  • Reżyseria: Zbigniew Kuźmiński

Agent nr 1 w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Obsada

  • Karol Strasburger jako Jerzy Szajnowicz-Iwanow
  • Monika Sołubianka jako Gabriela
  • Stojczo Mazgałow jako Kondopulos
  • Adrianna Andrejewa jako żona Kondopulosa
  • Kirił Janew jako Maliopulos
  • Barbara Bargiełowska jako Marianna Jantos
  • Bogumił Simeonow jako mąż Marianny

Twórcy

  • Andrzej Korzyński Muzyka
  • Aleksander Ścibor-Rylski Scenariusz
  • Wiesław Rutowicz Zdjęcia
  • Jerzy Laskowski Producent
  • Adam T. Nowakowski Scenografia
  • Halina Prugar Montaż
  • Zbigniew Kuźmiński Reżyseria

Opis programu

ZwińRozwiń

Wybuch wojny zastał Jerzego Szajnowicza-Iwanowa w Grecji. Jednym z ostatnich statków opuścił kraj, zamierzał wstąpić do Brygady Karpackiej. Z powodów formalnych nie przyjęto go do polskiego wojska. Wówczas nawiązał kontakt z placówką wojskową wywiadu brytyjskiego. W 1941 r. został przerzucony do Grecji. Jerzy wsławił się wieloma śmiałymi akcjami dywersyjnymi. Był znakomitym pływakiem, wielokrotnie docierał do stojących na redzie okrętów niemieckich, przytwierdzał do nich miny i wysadzał w powietrze. Został rozstrzelany 4 stycznia 1943 r.

Wiosna roku 1941. Jerzy Iwanow, wychowany w Grecji syn Polki i Rosjanina, zgłasza się na ochotnika do świeżo sformowanej Brygady Karpackiej, nie zostaje jednak przyjęty przez nieufnych oficerów. Iwanow nie może znieść bezczynności, przyjmuje więc propozycję brytyjskiego wywiadu, który potrzebuje agenta w Grecji. Przerzucony w okolicę Aten, organizuje sprawnie działającą siatkę szpiegowską. Wkrótce staje się dla Niemców wrogiem numer jeden...

Komentarze

Skomentuj
  • Historyk prawdziwy (gość)

    Film jest o autentycznym niesamowitym polaku który takie rzeczy robił, co dla nie których wydaję się to nie możliwe bo tylko mogą się obsługiwać komputerem i są mało oczytani nie znają historii Polski takich prawdziwych polaków było kilku ja znam jeszcze jednego który nazywał się Kujawski był nie samowity, ale nikt tego nie opisuje i próżno szukać w komputerach jak co niektórzy [ tak zwani dochodzący ] prawdziwych historyków już nie ma w szkołach nie uczą a czy co uczą to już nie tą co trzeba Polacy tracą swoją historię i kulturę tak było z Niemiecką maszyną szyfrującą enigma co Polacy rozszyfrowali, tak że komputer i Google to nie wszystko

    09.01.2015 03:02
  • Andrzej (gość)

    Film obejrzałem, przeczytałem wszystkie informacje z Googla i mam podstawowe wątpliwości. 1. Każdy, kto pływa, wie że nie jest mozliwe nawet dla najlepszego plywaka płynąc z ciężarem powiedzmy 3-5 kg (co najmniej taka powinna byc mina) przez jakikoliwek dłuższy dystans. Płetwonurkowie po założeniu pasa o wadze 1 kg idą bez trudu na dno. Mając płetwy. 2. Moc wyzwolona przez wybuch miny (na filmie) to jak torpeda o wadze 300 kg materiału wybuchowego. Przytwiedzenie miny tej wielkości jak na filmie co najwyżej zrobiło by dziurę w burcie, napewno nie zatopiło by okrętu 3. Skierowanie jednej łodzi z materiałem wybuchowym przeciwko flotylli luźno rozstawionych na zatoce łodzi i to za pomocą zablokowania steru moim zdaniem zupełnie nie spowodowało by totalnego zniszczenia całej flotylli. To jak na filmie pokazane to jakby nalot eskadry samolotów 4. Skoro tak łatwo było niszczyc naprawiane samoloty przez włożenie tajemniczej pastylki, to czy w innych poza tym zakladem, myślę o całej europie, zakladach nie pracowali więźniowei - potencjalni dywersanci? Czy Anglicy gdziekolwiek indziej także to wypróbowali? Przy takiej sprawnosci (500 samolotów zniszczonych w jednym zakladzie) cała machna wojskowa Niemiec nie dała by rady odbudowac zniszczen. 5. Świetny agent, a ladował się bez pojęcia w sytuacje beznadziejne, np. aby "własnym cialem" sprawdzic, czy kolega, nadmiernie od początku nim się interesujący, zdradził czy może nie? Albo rankiem w dniu ostatecznego ujecia spokojnie otwierają drzwi jakby nie było okupacji, a spodziewali sie jedynie mleczarza 6. W Salonikach obserwuje dom Matki, widzi agentów za nią podąrzających, no cóz ja bym wszedł do jej domu i czekal w środku, az wróci z kościola prawdopodobnie. Skoro agenci inwigilowali tylko na zewnątrz, wewnątrz nic mu nie groziło. Problemem moim nie jest jednak wiarygodnośc (jak widac znikoma) filmu, ale że stoi za nim wpis w Wikipedii (dotyczący samej postaci Iwanowa, potwierdzajacy każdy prawie fragment pokazany na filmie. A z tym trudno sie zgodzic, bo cała historia wygląda nieprawdopodobnie. Ciekaw jestem, kto ułozył ten życiorys, bo że jest on fikcją to bardziej niż pewne.

    31.08.2011 22:57
  • Andrzej (gość)

    Film obejrzałem, przeczytałem wszystkie informacje z Googla i mam podstawowe wątpliwości. 1. Każdy, kto pływa, wie że nie jest mozliwe nawet dla najlepszego plywaka płynąc z ciężarem powiedzmy 3-5 kg (co najmniej taka powinna byc mina) przez jakikoliwek dłuższy dystans. Płetwonurkowie po założeniu pasa o wadze 1 kg idą bez trudu na dno. Mając płetwy. 2. Moc wyzwolona przez wybuch miny (na filmie) to jak torpeda o wadze 300 kg materiału wybuchowego. Przytwiedzenie miny tej wielkości jak na filmie co najwyżej zrobiło by dziurę w burcie, napewno nie zatopiło by okrętu 3. Skierowanie jednej łodzi z materiałem wybuchowym przeciwko flotylli luźno rozstawionych na zatoce łodzi i to za pomocą zablokowania steru moim zdaniem zupełnie nie spowodowało by totalnego zniszczenia całej flotylli. To jak na filmie pokazane to jakby nalot eskadry samolotów 4. Skoro tak łatwo było niszczyc naprawiane samoloty przez włożenie tajemniczej pastylki, to czy w innych poza tym zakladem, myślę o całej europie, zakladach nie pracowali więźniowei - potencjalni dywersanci? Czy Anglicy gdziekolwiek indziej także to wypróbowali? Przy takiej sprawnosci (500 samolotów zniszczonych w jednym zakladzie) cała machna wojskowa Niemiec nie dała by rady odbudowac zniszczen. 5. Świetny agent, a ladował się bez pojęcia w sytuacje beznadziejne, np. aby "własnym cialem" sprawdzic, czy kolega, nadmiernie od początku nim się interesujący, zdradził czy może nie? Albo rankiem w dniu ostatecznego ujecia spokojnie otwierają drzwi jakby nie było okupacji, a spodziewali sie jedynie mleczarza 6. W Salonikach obserwuje dom Matki, widzi agentów za nią podąrzających, no cóz ja bym wszedł do jej domu i czekal w środku, az wróci z kościola prawdopodobnie. Skoro agenci inwigilowali tylko na zewnątrz, wewnątrz nic mu nie groziło. Problemem moim nie jest jednak wiarygodnośc (jak widac znikoma) filmu, ale że stoi za nim wpis w Wikipedii (dotyczący samej postaci Iwanowa, potwierdzajacy każdy prawie fragment pokazany na filmie. A z tym trudno sie zgodzic, bo cała historia wygląda nieprawdopodobnie. Ciekaw jestem, kto ułozył ten życiorys, bo że jest on fikcją to bardziej niż pewne.

    31.08.2011 22:44
  • hgder (gość)

    Czytałem o Nim w jednej książce, gość był niesamowity, słowa uznania, tym bardziej, że był Polakiem film trzeba obejrzeć.

    29.08.2011 17:19

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: 8.0 Głosów: 1

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×