Recenzja filmu

Nowoczesne wampiry w akcji!

2015-10-09 12:35

ocenia film na: 8/10

Jeśli wampiry kojarzą się z hrabią Draculą lub Nosferatu, to znaczy, że jesteście mocno zapóźnieni w tej kwestii. Stare zamki, osaczanie ofiary, delikatne wysysanie krwi - to już odległa przeszłość. Dziś nowoczesne wampiry nie posługują się tak staromodnymi metodami, choć nadal boją się słonecznego światła. Wciąż są krwiożercze, ale też doskonale zorganizowane i znakomicie wyposażone, a przez to o wiele bardziej agresywne i niebezpieczne. Ale nie są bezkarne, gdyż mają też jednego śmiertelnego wroga: Blade’a (Wesley Snipes), czarnoskórego półwampira i półczłowieka. Po wampirach odziedziczył niezwykle czułe zmysły, wielką siłę i szybkość. Ludzkim przodkom zawdzięcza zaś odporność na światło słoneczne. Jego działania od strony technicznej wspomaga stary i doświadczony Whistler (Kris Kristofferson), projektując i budując kolejne rodzaje broni. Ale i Blade ma słabe strony, które zamierza wykorzystać młody, przebojowy przywódca wampirów Deacon Frost (Stephen Dorff)...

"Blade…" to produkcja na miarę nowych czasów: odpowiednio efektowna, szybka i błyskotliwie montowana, czasami wręcz przypomina wideoklip. Nie dziwi więc, że dostała dwie nominacje do nagrody MTV. Przy kosztach ok. 45 mln dolarów, zarobiła ponad 130, i po wielu latach od premiery wciąż jest w czołówce najpopularniejszych filmów w wypożyczalniach. A z grającego główną rolę Wesleya Snipesa "Blade..." zrobił wielką gwiazdę. Tym bardziej, że dwa sequele również cieszyły się sporą popularnością. Natomiast sam aktor to prawdziwy krwiopijca: nie płacił podatków i został skazany na trzy lata więzienia.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×