Coś pięknego

Polska 2002

Coś pięknego w telewizji

ZwińRozwiń

Opis programu

ZwińRozwiń

Obraz rodziny Paschalskich, warszawskich przemysłowców, urozmaicony fragmentami oryginalnego filmu zrealizowanego amatorską kamerą w latach 1924-26, komentują ostatni urodzeni przed wojną członkowie familii. Jedyna z żyjących bohaterek archiwalnego materiału, Hala Najder z domu Paschalska, w towarzystwie szwagra i siostrzeńca odwiedza miejsca związane z dzieciństwem i historią rodu.

Ciepły, ujmujący swą urodą obraz rodziny Paschalskich, warszawskich przemysłowców, nakreślony fragmentami oryginalnego filmu zrealizowanego amatorską kamerą w latach 1924-26, uzupełniony współczesnymi komentarzami i wspomnieniami dwojga ostatnich, urodzonych przed wojną, członków familii. Jedyna z żyjących bohaterek archiwalnego materiału, Hala Najder z domu Paschalska, w towarzystwie szwagra i siostrzeńca odwiedza miejsca związane z dzieciństwem i historią rodu. Na ulicy Żytniej, wśród nowoczesnych, kolorowych kamienic próbują odnaleźć miejsce, w którym niegdyś stała ich fabryka. Odwiedzają należące dawniej do rodziny wille w Konstancinie i cmentarz na Powązkach. Konfrontują to, co zapamiętali, z zapisem czarno-białej taśmy i współczesnym wizerunkiem tych miejsc. Z zaciekawieniem i wzruszeniem, bez cienia żalu czy goryczy, odbywają swoją sentymentalną podróż. W tle losów rodziny i fabryki rysuje się obraz Warszawy z pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości. Zakłady Przemysłowo-Handlowe Władysława Paschalskiego powstały w 1919 roku, kiedy to właściciel przeniósł z Wiednia do niepodległej ojczyzny swoją fabrykę. Stworzył w stolicy nowoczesną, prężnie rozwijającą się firmę, która z powodzeniem konkurowała z podobnymi zakładami np. w Niemczech. Nowatorskie rozwiązania technologiczne i precyzja wykonania pozwalały na produkcję wysokiej klasy maszyn i części zamiennych m.in. dla przemysłu tytoniowego i maszyn do testowania amunicji. Po nagłej śmierci Władysława w 1927 roku prowadzenie zakładów przejął inż. Mieczysław Górski, brat żony Paschalskiego. Wspierał także wdowę w wychowywaniu dzieci - Izy i Hali. Z myślą o dziewczynkach powstała w Konstancinie piękna willa, nazwana od ich imion "Izyhali". Zaprojektowany przez jednego z najwybitniejszych ówczesnych architektów budynek stoi do dziś, podobnie jak pobliska willa "Muszka", należąca niegdyś do Paschalskich. Rezydencje nie są już własnością rodziny, ale z obydwoma Hala wiąże wiele pięknych wspomnień z dzieciństwa.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: - Głosów: 0

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×