Czesława Miłosza historia literatury polskiej XX wieku

Polska 1999

Czesław Miłosz, dokonując w filmie przeglądu dzieł napisanych w mijającym stuleciu, za ten, który zaczął literacki wiek, uznał wydany w 1899 roku manifest "Confiteor" Stanisława Przybyszewskiego.

  • Czas trwania: 60 minut, Gatunek: Film dokumentalny

Czesława Miłosza historia literatury polskiej XX wieku w telewizji

ZwińRozwiń

Opis programu

ZwińRozwiń

W opinii Czesława Miłosza, Polacy zbyt duże znaczenie przywiązują do periodyzacji, dzieląc literaturę XX wieku na Młodą Polskę, 20-lecie międzywojenne, okres wojny, PRL i post-PRL. Pisarz był przekonany, że z czasem wszystko to się wyrówna, a moment powstania dzieła straci znaczenie, liczyć zaś będzie się tylko to, co ma rzeczywistą i nieprzemijającą wartość. Dokonując w filmie przeglądu dzieł napisanych w mijającym stuleciu, za ten, który zaczął literacki wiek, uznał wydany w 1899 roku manifest "Confiteor" Stanisława Przybyszewskiego.

W opinii zmarłego niedawno Czesława Miłosza Polacy zbyt duże znaczenie przywiązują do periodyzacji, dzieląc literaturę XX wieku na Młodą Polskę, 20-lecie międzywojenne, okres wojny, PRL i postPRL. Pisarz był przekonany, że z czasem wszystko to się wyrówna i moment powstania dzieła straci znaczenie, liczyć zaś będzie tylko to, co ma rzeczywistą i nieprzemijającą wartość. Dokonując w filmie przeglądu dzieł prozatorskich i poetyckich napisanych w mijającym stuleciu i ich bardzo subiektywnej oceny, za ten który zaczął literacki wiek, uznaje wydany w 1899 roku manifest "Confiteor" Stanisława Przybyszewskiego, dziś niemal zapomniany, choć zaczął jeden z dwóch głównych nurtów w naszej literaturze. Polemizująca z nim w "Ad astra" Eliza Orzeszkowa wyznaczyła drugi, ten przypominający o obowiązkach wobec ojczyzny. Przez cały XX wiek powstawały potem dzieła, w których modernistyczny przewrót szedł równolegle z obowiązkami patriotycznymi. Na koniec swego rodzaju wykładu stwierdza nie bez smutku, że Aleksander Wat miał w pełni rację, że literatura polska nie wydała dzieł na miarę jej tragedii. I nawet jeśli można wskazać kilka dość udanych prób, głównie pamiętnikarskich, to przytoczona konstatacja Wata jest nadal aktualna. Noblista był przekonany, że nasze dziedzictwo w postaci bardzo tragicznej historii będzie naciskało, żądając uobecnienia. Bo przecież - jak mówił - "to nie może być tak, że to, co się zdarzyło, zapadnie w niepamięć. Przeszłość się liczy i wcześniej czy później daje znać o sobie. Cienie umarłych żądają głosu. Tak będzie". Interesującą wypowiedź Czesława Miłosza uzupełnia bogata ikonografia - archiwalia fotograficzne i filmowe, zdjęcia rękopisów i omawianych dzieł, portrety ich autorów - a teksty uznane przez pisarza za szczególnie ważne dla polskiego literackiego stulecia interpretują Jerzy Radziwiłowicz i Anna Radwan.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: - Głosów: 0

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×