Cztery wesela i pogrzeb

Four Weddings and a Funeral, Wielka Brytania 1994

Charles, który ostentacyjnie demonstruje niechęć do małżeństwa, w rzeczywistości marzy o wielkim uczuciu. Nieoczekiwanie zakochuje się w Amerykance, Carrie, która traktuje związki z rezerwą.

  • Czas trwania: 113 minut, Gatunek: Komedia
  • Reżyseria: Mike Newell

10

Ocena redakcji

Ten film to już klasyka. Nie jest to hollywoodzkie, jednowymiarowe dzieło, ale krwisty angielski film, w którym, jak w życiu, komedia miesza się z dramatem, miłość spotyka się ze śmiercią, a napuszony snob z dość bezpośrednim parweniuszem.

Cztery wesela i pogrzeb w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Obsada

  • Hugh Grant jako Charles
  • Andie MacDowell jako Carrie
  • James Fleet jako Tom
  • Simon Callow jako Gareth
  • John Hannah jako Matthew
  • Kristin Scott Thomas jako Fiona
  • David Bower jako David
  • Charlotte Coleman jako Scarlett

Więcej »

Twórcy

  • Mary Richards Kierownik produkcji
  • Sue Baker Dźwięk
  • Gerry Bates Dźwięk
  • Mick Boggis Dźwięk
  • Nick Flowers Dźwięk
  • Andrew Glen Dźwięk
  • Richard Rodney Bennett Muzyka
  • Reg Presley Muzyka

Więcej »

Opis programu

ZwińRozwiń

Charles, lekkoduch i kobieciarz, regularnie uczestniczy w ślubach i przyjęciach w wyższych sferach. Z założenia jednak ostentacyjnie demonstruje niechęć do małżeństwa, jednocześnie skrycie marząc o wielkiej miłości. Jako drużba zachowuje się wręcz skandalicznie, okazując dystans do trwałych związków. Ale i na niego przychodzi w końcu czas: nieoczekiwanie zakochuje się w atrakcyjnej Amerykance, Carrie. Problem w tym, że dziewczyna związki damsko-męskie traktuje podobnie jak on - z dużą rezerwą.

"Film okazał się największym przebojem kinowym roku 1995 w Wielkiej Brytanii... "

Małżeństwo to dla jednych mężczyzn droga ku szczęściu, dla innych świat pełen ograniczeń i niebezpieczeństw, zwłaszcza gdy trafi się na kobietę kapryśną, nieobliczalną, skłonną do dominacji nad partnerem. Tak właśnie postrzega instytucję małżeństwa Charles, przystojny, pełen wdzięku bon vivant, który uwielbia kobiety, łatwo nawiązuje z nimi kontakty, ale nie chce się angażować "na poważnie". Wraz z grupką swych przyjaciół tworzy coś w rodzaju "klubu kawalerów" (choć należą do niego także panie), zdeklarowanych przeciwników formalnych związków. Wprawdzie czasami Charles zarzuca sobie chłód uczuciowy i niezdolność do wyrażania emocji, ale obserwacje małżeńskich perypetii w jego kręgu towarzyskim raczej utwierdzają go w przekonaniu o wyższości kawalerskiego stanu. Poznając kolejne panie, ewentualne kandydatki na żonę, Charles ma zawsze zbyt wiele wątpliwości, a jednocześnie w głębi duszy pragnie wielkiego, porywającego uczucia. Nie może przy tym nie zauważyć, że co i raz któryś z jego znajomych dołącza do grona żonkosiów. Traf chce, że Charles i jego przyjaciele są kolejno uczestnikami aż trzech ślubów i uczt weselnych oraz jednego pogrzebu. Podczas pierwszego z nich Charles poznaje Carrie, Amerykankę, która łączy swobodę obyczajów z wyjątkową urodą. Charles nadaremnie usiłuje zwalczyć swą fascynację piękną cudzoziemką. Niemal wbrew sobie nawiązuje z nią romans i odtąd Carrie jak cień towarzyszy jego życiu i myślom. Tyle że na następnym weselu dziewczyna rozbija w pył jego nieśmiałe marzenia o wspólnym szczęściu, przedstawiając mu swego bogatego, szkockiego narzeczonego, Hamisha. Wyznaje też Charlesowi, że był jej bodajże 32. kochankiem. Kolejne spotkanie obojga to już uroczystość z okazji ślubu Carrie z Hamishem. Zrezygnowany Charles zaczyna w końcu też rozglądać się za przyszłą żoną, ale serce leciutko mu krwawi na wspomnienie Carrie. Po premierze "Czterech wesel i pogrzebu" rozentuzjazmowani krytycy w całej Europie pisali: "To najlepsza komedia ostatnich miesięcy i najbardziej spektakularne zwycięstwo kina europejskiego nad Hollywoodem!". Inni podkreślali bardzo angielski charakter tego filmu, zrealizowanego z charakterystyczną dla tego kraju finezją i zamiłowaniem do niuansu, zachwycali się doskonałym scenariuszem, znakomicie łączącym nowoczesny liberalizm obyczajowy z jednoczesnym szacunkiem dla rytuału towarzyskiego i tradycji, rozpływali się nad błyskotliwymi dialogami i perfekcyjnym aktorstwem. Od tego właśnie filmu zaczęła się wielka kariera popularnego brytyjskiego aktora Hugh Granta (m.in. "Notting Hill", "Dziennik Bridget Jones", "Był sobie chłopiec", "To właśnie miłość", "Boska Florence"). (FOUR WEDDINGS AND A FUNERAL) Komedia obyczajowa, 113 min, Wielka Brytania 1994 Reżyseria: Mike Newell Scenariusz: Richard Curtis Zdjęcia: Michael Coulter Muzyka: Richard Rodney Bennett Aktorzy: Hugh Grant, Andie MacDowell, Kristin Scott Thomas, James Fleet, Simon Callow, John Hannah, David Bower, Charlotte Coleman i inni

Recenzje

  • Ten film to już klasyka. Nie jest to hollywoodzkie, jednowymiarowe dzieło, ale krwisty angielski film, w którym, jak w życiu, komedia miesza się z dramatem, miłość spotyka się ze śmiercią, a napuszony snob z dość bezpośrednim parweniuszem.

    10/10

Komentarze

Skomentuj
  • dagi17

    „Niech staną zegary, zamilkną telefony, Dajcie psu kość, niech nie szczeka, niech śpi najedzony, Niech milczą fortepiany i w miękkiej werbli ciszy Wynieście trumnę. Niech przyjdą żałobnicy. Niech głośno łkając samolot pod chmury się wzbije I kreśli na niebie napis: „On nie żyje!” Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych, Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki. W nim miałem moją Północ, Południe, mój Zachód i Wschód, Niedzielny odpoczynek i codzienny trud, Jasność dnia i mrok nocy, moje słowa i śpiew. Miłość, myślałem, będzie trwała wiecznie: myliłem się. Nie potrzeba już gwiazd, zgaście wszystkie, do końca; Zdejmijcie z nieba księżyc i rozmontujcie słońce; Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień. Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się.”

    18.06.2017 00:13
  • d6b (gość)

    normalnie widzę siebie w tym filmie, dzięxx Hugh za super rolę....

    17.06.2017 23:53
  • Robert

    Nuuuuudaaaaa... to nie komedia to jakaś błazenada.

    23.12.2016 12:01
  • Fotografia (gość)

    <a href="http://pstrykupstryk.pl/fotografia-noworodkowa/">Sesje noworodkowe Poznań</a>

    11.02.2015 01:57
  • Anulla (gość)

    I LOVE HUGH GRANT!!!! ON JEST MEGA BOOOSKI!!! ;**** <3

    28.09.2010 20:41
  • łysy (gość)

    ŻYREK TO KRÓL ŚWIATA !!!

    03.01.2010 19:39
  • bhd (gość)

    col

    03.01.2010 17:04
  • Ania (gość)

    hugh <33333333333333333333

    03.01.2010 14:06

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: 7.0 Głosów: 4

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×